Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Zdjęcia: Dominik Kopyciński oraz Michał Łęgowski

 

 

Wielokrotnie wspominałem już o tym, że wszystko wokół nas staje się coraz bardziej zunifikowane. Z jednej strony piękne jest to, jak zgodnie wymienia się informacjami i pomysłowymi rozwiązaniami (technologiczno-stylistycznymi) – Francuz od Niemca, Japończyk od Francuza, Niemiec od Szweda i tak w kółko jeden od drugiego (na końcu Polak i tak ukradnie) – z drugiej zaś wszystko powoli traci na swojej unikalności czyniąc każdy produkt coraz mniej unikalnym. Testowane dziś samochody są żywym dowodem na to, że żyjemy w coraz większej globalnej wiosce, gdzie znalezienie czegoś niepowtarzalnego zaczyna graniczyć z cudem.

 



Mitsubishi Outlander 2.2 DiD Intense Plus

Z zewnątrz

Jeżeli o mnie chodzi zdecydowanie bardziej podobał mi się pierwszy Outlander. Drugi, choć może zyskał trochę na dynamice, wyglądał odrobinę tanio. Trzecia odmłodzona wersja japońskiego SUVa dużo straciła ze swojej agresywnej stylistyki w stosunku do poprzednich generacji. Co prawda zmiany znacząco wpłynęły na poprawę aerodynamiki, ale poprzednicy wyglądali bardziej dynamicznie nawet jak stali na parkingu. Nowy Outlander osiągnął średni wiek i przyszła pora się ustatkować. Owszem auto nadal prezentuje się znakomicie, po zmianach wydaje się większe (choć wcale tak nie jest), droższe (a przynajmniej wyglądające na takie co musiało kosztować minimum 100 tys. zł), niestety nie wzbudza już takich emocji jak jego poprzednie wydania. W trzeciej odsłonie japoński SUV to przede wszystkim wszechogarniająca spójność i gładkie linie. Próżno tu szukać potężnych przetłoczeń, ogromnego grilla, czy ostrych kantów.  Auto jest takie, jak być powinno, ale jednak mając w pamięci agresywne aspiracje poprzedników, pozostaje pewien niedosyt.

 

 

Wnętrze

Modyfikacje nadwozia przyczyniły się do zwiększenia przestrzeni dla podróżujących. Na brak miejsca z przodu nie powinien narzekać nikt, z tyłu jest troszkę gorzej, ale tylko przy wyjątkowo pechowym zestawieniu – ponad dwa metry wzrostu z przodu + ponad dwa metry wzrostu z tyłu. Dodać trzeba, że nawet osoby siedzące w trzecim rzędzie nie powinny odczuwać dyskomfortu. Także jeżeli o to chodzi można sobie odpuścić i przestać narzekać, że poprzednik wyglądał lepiej. Większość czasu i tak spędzamy w naszych samochodach, a nie gapiąc się na nie – choć myślę, że znalazłoby się wielu takich. Samo wnętrze to połączenie praktyczności z nowoczesnością. Duży plus za naprawdę wygodne fotele - znakomicie podpierają każdą część ciała, którą w samochodzie lubimy mieć podpartą. Kolejny plus za ich możliwości regulacji pozwalające na znalezienie idealnej pozycji niezależnie od wzrostu i preferencji kierującego.

SUVy to samochody, w których najczęściej widuje się kobiety, dlatego ważna w tym wypadku jest również rewelacyjna widoczność z Outlandera w każdym kierunku, która w połączeniu z kamerą znacznie ułatwia parkowanie. Nie posądzajcie mnie o seksizm, czy inne tego typu uprzedzenia, niedaleko pracy mam luksusowy salon fryzjerski, pod którym codziennie widzę panie (w SUVach lub Mini Cooperach) zmagające się z parkowaniem, więc wiem co mówię. Wnętrze Outlandera ma jednak niestety kilka wad. Kolorystykę opartą na odcieniach czerni i szarości da się znieść, bo w końcu jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale umiejscowienie niektórych (czasem ważnych) przycisków pozwalających na sterowanie ogrzewaniem foteli, czy też obsługę komputera ciężko znieść bez narzekania.

 

 

Właściwości jezdne

Testowanego SUVa napędzał dobrze znany z poprzedniego modelu, choć odrobinę zmodyfikowany silnik wysokoprężny o pojemności 2.2 l generujący 150 KM. Nie jest to dużo jak na tak wielki samochód, ale dzięki dużemu momentowi obrotowemu na brak dynamiki nikt nie powinien narzekać. Auto dysponuje momentem wynoszącym 380 Nm dostępnym w bardzo szerokim zakresie obrotów 1750-2500 obr./min. co w połączeniu ze świetnie zestrojoną 6-biegową skrzynią biegów sprawuje się rewelacyjnie. Ciężki SUV przyśpiesza niezwykle lekko, co znacząco poprawia komfort psychiczny, gdy przyjdzie nam zmierzyć się z wyprzedzaniem kolumny ciężarówek, a brak konieczności częstej zmiany biegów znacznie poprawia komfort podróżowania.

Niewątpliwą zaletą jest również niskie spalanie. Jakby powiedział Mirek handlarz-przedsiębiorca, „Panie, paliwo to on tylko wącha”. Poruszając się w polskich realiach, z częstym przyśpieszaniem i doganianiem nawigacji gdzie się da (oczywiście tylko na autostradach i drogach ekspresowych), auto zadowala się średnio 6,5 l paliwa na 100 km. Wszystko za sprawą modnych ostatnio asystentów ekonomicznej (ekologicznej powiedzą inni) jazdy, a także dzięki nowemu systemowi sterowania silnikiem.

Sama jazda nowym Outlanderem nie powinna być dla nikogo uciążliwa. Wraz z wygładzeniem stylistyki wygładzono właściwości jezdne. Bliżej mu teraz do rodzinnego kombi segmentu D, niż agresywnego SUVa.  Wystarczy przejechać kilka kilometrów, by od razu wiedzieć jak przez następne tysiąc będzie zachowywał się samochód. Napęd Multi-Select 4WD znakomicie radzi sobie zarówno na suchej, jak i mokrej, jak i oblodzonej, jak i dziurawej, jak i gładkiej, jak i krętej, jak i prostej po horyzont drodze, dzięki czemu kierowca przed każdym wejściem w zakręt, czy najechaniem na nierówność zawsze wie, jak zachowa się jego samochód.

 

 

Honda CR-V 2.2 i-DTEC Executive Navi

Z zewnątrz

Tutaj niestety znowu jestem średnio zachwycony. Mam wrażenie, że projektanci coraz częściej idą na łatwiznę, a Japończycy jako wzór upatrzyli sobie szwedzkie samochody. W Mitsubishi kształt przodu przypomina Saaba 9-7, w Hondzie z kolei tył samochodu jakby nie patrzeć kojarzy się z Volvo (np. V60). Ale odejdźmy od tego. Przód nowej CR-V sprawia wrażenie naprawdę dużego. Potężne reflektory i ogromny zachodzący na nie grill, z umieszczonym centralnie znaczkiem Hondy. Bok samochodu z licznymi przetłoczniami, nakładkami na progi, i ostro zachodzącym do tyłu dachem dodaje dynamizmu. Auto podobnie jak Outlander, dzięki sprytnym zabiegom stylistycznym wizualnie wydaje się większe niż jest w rzeczywistości.

 

       

 

Wnętrze

Materiały użyte do jego wykonania są na przekór wszystkim twarde, ale jednak bardzo dobrej jakości. Cały przedni panel zaprojektowano zaś tak, że nawet gdyby zamiast plastiku użyto betonu i tak nie narzekałbym na twarde materiały. Ważniejsze to, co widzi oko, a nie to, co stuka pod palcem. Naprawdę każdy kupując samochód próbuje wciskać wszystko palcem i patrzeć jak daleko ugnie się plastik (i po jakim czasie wróci na swoje miejsce)?

Nowa Honda CR-V miała być krokiem naprzód, podkreśleniem nowoczesno-sportowych zapędów marki i w kwestii stylistyki zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz trzeba przyznać, że jej się udało. Choć powody do narzekania zawsze się znajdą… Jak widać Japończycy wybrali się nie tylko do Szwecji, musieli zahaczyć o Francję, matkę testowanego niedawno Citroena DS5. Nowoczesności nigdy za dużo, więc proszę bardzo mamy w samochodzie trzy wyświetlacze, to, że każdy z nich pokazuje ten sam komunikat jest bez znaczenia – są trzy, jest nowocześnie. Poczułem się naprawdę zaskoczony. W Citroenie tego typu rozwiązanie raczej nikogo nie dziwi (ba wręcz możemy się go spodziewać), ale w japońskim, do bólu przemyślanym pod kątem użyteczności samochodzie – szok! Plus należy się jednak za naprawdę dobrze zaprojektowaną i wykonaną kierownicę, fotele, które podobnie jak w Outlanderze odczuwalnie umilają podróż oraz za świetnie działającą i umieszczoną w idealnym wręcz miejscu dźwignię zmiany biegów.

 

 

Właściwości jezdne

Hondę napędzał silnik Diesla i-DTEC o pojemności 2.2 litra. Generuje on moc wynoszącą 150 KM i moment obrotowy na poziomie 350 Nm.  Pozwala on na sprawne przyśpieszanie i naprawdę dynamiczną jazdę, ze spalaniem, które jak na tego typu auto jest na bardzo przyzwoitym poziomie. W mieście CR-V powinien zadowolić się około 8 litrami na 100 kilometrów. W trasie zejść do poziomu nieco ponad 6,5 litra nie powinno być okupione wyrzeczeniami. Średnie spalanie zaś utrzymuje się na poziomie 7-7,5 litra więc jest dobrze.

Nad ekonomiczną jazdą czuwa również kilka systemów: start-stop, wskaźnik ekonomicznej zmiany biegów, zmienne podświetlenie wskaźników (niebieskie – za ostro; zielone – w sam raz), oraz system ECON, który za pomocą elektroniki optymalizuje zużycie paliwa. Napęd, jak i zawieszenie nowej CR-V spisują się rewelacyjnie. Standardowo samochód ciągną do przodu dwa koła, kiedy jednak wystąpi choćby minimalny uślizg dołączane są pozostałe pozwalając na uniknięcie konsekwencji popełnionego błędu. Znakomite zestrojenie układu kierowniczego i jezdnego pozwala na pewną i dynamiczną jazdę dającą dużo frajdy i przyjemnych wrażeń. Niestety odbija się to trochę na komforcie i w samochodzie znacznie mocniej odczuwa się nierówności, co zwolennikom majestatycznego toczenia raczej nie przypadnie do gustu.

Okiem przedsiębiorcy

Mitsubishi Outlander 2.2 DiD Intense Plus


Choć ceny nowego Outlandera zaczynają się od 98 990 zł to jednak za topowy model, który mieliśmy przyjemność testować, trzeba zapłacić  166 990 zł. Co otrzymujemy w zamian? Wszystko. Naprawdę, nie ma ani jednego elementu wyposażenia, przy którym widniałby inny napis niż STANDARD.  Lista wyposażenia jest bardzo długa, więc pozwolę sobie na pominięcie wielu jej elementów i wymienię najważniejsze. Widoczność i oświetlenie – czujnik deszczu, reflektory ksenonowe z szerokim kątem oświetlenia i auto poziomowaniem, system ostrzegania o nagłym hamowaniu. Bezpieczeństwo – adaptacyjny tempomat, kamera cofania, poduszki chroniące kolana, system unikania kolizji oraz ostrzegający o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, kilka enigmatycznie brzmiących systemów odpowiadających za jazdę hamowanie (ASC, TCL, BAS, EBD, BOS, HSA). Wnętrze – wszystko w skórze, 9 głośników, podgrzewanie siedzeń. I wiele wiele innych.

Honda CR-V 2.2 i-DTEC Executive Navi

96 200 zł to cena za podstawowy model, decydując się na opisywany w teście musimy być gotowi na wydatek rzędu 163 800 zł. Tutaj podobnie jak w Outlanderze przy każdej pozycji na liście wyposażenia widnieje napis STANDARD. Jedyną rzeczą jaką możemy zmienić jest kolor skórzanej tapicerki z czarnego na beżowy, ale producent wycenił taką zmianę na 0 zł, więc trudno raczej nazwać to opcją. Widoczność i oświetlenie – aktywne doświetlanie zakrętów, reflektory biksenonowe, samościemniające lusterko, oprowadzanie  do domu. Bezpieczeństwo – tutaj podobnie jak w Outlanderze możemy spodziewać się kamery cofania i całej masy enigmatycznych, jakże ważnych w kwestii bezpieczeństwa skrótów: ABS z EBD, TSA, VSA, plus oczywiście komplet poduszek powietrznych. Wnętrze – dobrej jakości 6-głośnikowe audio wspomagane subwooferem, wejście USB/AUX kompatybilne z iPodem, fotel kierowcy regulowany w pozycjach, plus oczywiście wszystko w skórze.

Podsumowanie

Honda i Mitsubishi to z pewnością ciekawe propozycje dla osób myślących o zakupie dużego samochodu. Ceną nie odbiegają od typowych aut segmentu SUV, a właściwościami jezdnymi, oraz oferowaną przestrzenią znacznie je przewyższają. Trudno jednoznacznie określić, który z nich jest lepszy. Wszystko zależy od preferencji kierowcy. Jeżeli chcesz czerpać przyjemność z dynamicznej, pełnej ostrych zakrętów jazdy wybierz Hondę, jeżeli zaś ponad wszystko cenisz sobie komfort samochodu SUV wybierz Outlandera, który pod tym względem jest znacznie bardziej ucywilizowany.

 

 

Dane techniczne Mitsubishi Outlander 2.2 DiD Intense Plus
Pojemność 2268 cm³
 Moc maksymalna 150 KM (110 kW) przy 3500 obr./min.
Maks. moment obrotowy 380 Nm przy 1750-2500 obr./min.
Skrzynia biegów automatyczna, 6-biegowa
Emisja CO2 140 g/km
Prędkość maksymalna 190 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 11,2 s
Cena wersji podstawowej 2.0 MIVEC Invite Plus: 98 990 zł
Cena wersji testowej 166 990 zł
Cena modelu testowego 166 990 zł

 

 

Dane techniczne Honda CR-V 2.2 i-DTEC Executive Navi
Pojemność 2199 cm³
 Moc maksymalna 150 KM przy 4000 obr./min
Maks. moment obrotowy 350 Nm @ 2000 obr./min
Skrzynia biegów 6-biegowa, manualna
Spalanie: miasto / trasa / średnie 6,7/5,1/5,6
Emisja CO2 149 g/km
Prędkość maksymalna 190 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 9,7 s
Cena wersji podstawowej 96 200 zł (2.0 S 2WD)
Cena wersji testowej 163 800 zł
Cena modelu testowego 163 800 zł

 

 

źródłoauto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Porównania

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole