Autor: Wojciech Krzemiński

Kompaktowe sedany mają powodzenie w Stanach Zjednoczonych. Na Starym Kontynencie jest trochę inaczej. Trochę bardzo inaczej. Europejczycy wolą kupować w tym segmencie hatchbacka, bo można go załadować po sam sufit i przewieźć swojego czworonożnego przyjaciela. Poza tym, nie ma co ukrywać – sedany często wyglądają po prostu przeciętnie. Jednak nie od dziś wiadomo, że wyjątek potwierdza regułę. Tym wyjątkiem jest 4-drzwiowy Focus. Zapraszamy na test modelu z mocnym silnikiem benzynowym.

Małe Mondeo?
Focus sedan prezentuje się naprawdę elegancko. Przede wszystkim wygląda znacznie poważniej niż większość konkurentów. Tylna część nadwozia bardzo przypomina większego brata. Mniej wprawne oko może pomylić go z Mondeo. I wcale się nie dziwię. Przód został adoptowany od hatchbacka – i dobrze, bo pasuje. Linia samochodu jest klasyczna. Nie wygląda tak dynamicznie jak w hatchbacku, jednakże w zamian dostajemy nieco więcej prestiżu. W tym nadwoziu Focus może posłużyć bez żadnych kompleksów jako mała limuzyna. Udaną sylwetkę dopełniają przyciemnione tylne szyby oraz 17-calowe obręcze ze stopów lekkich.

W środku
Wnętrze prezentowanego modelu zostało wyposażone praktycznie we wszystko, czego można oczekiwać od auta tej klasy. Poprzedni test Focusa (wersja 1.6 TDCi, która ukaże się niebawem) pozwolił mi się przyzwyczaić do sportowo zaprojektowanego kokpitu. Konsola środkowa nie ma już przede mną tajemnic, dlatego też mogę chłodno spojrzeć na jej praktyczność. Panel dwustrefowej, automatycznej klimatyzacji jest bardzo łatwy w obsłudze, głównie za sprawą dużych przycisków. Wyżej umieszczone radio wydaje się bardziej skomplikowane, jednakże ułożenie przycisków jest znane z innych modeli Forda. Jeśli ktoś miał z którymś z nich do czynienia, na pewno się nie pogubi. Zegary zostały zaprojektowane w sportowej tonacji. Nie ma to negatywnego wpływu na ich czytelność – nawet w słoneczne dni wszystko jest widoczne. Komputer pokładowy, który został umieszczony między nimi także zasługuje na pochwałę. Jest duży, również czytelny i ma polskie menu. Dla mnie jednak najważniejszą kwestią jest wielofunkcyjna kierownica. Bardzo dobra, dodam. Leży w dłoniach naprawdę tak, jak powinna. Kolejny plus kompaktowy model Forda dostaje za klasyczny hamulec ręczny. Jestem zwolennikiem tego rozwiązania (co da się zauważyć w następnym teście Focusa), ale to już rzecz gustu. Cały kokpit został wykonany z bardzo dobrej jakości plastików. Nic nie skrzypi, nic nie trzeszczy – spasowanie jest także na przyzwoitym poziomie. Wyposażenie z zakresu komfortu prezentowanego egzemplarza mogłoby zawstydzić niejednego przedstawiciela klasy średniej. Oprócz wspomnianej dwustrefowej klimatyzacji, mamy m.in: pełną elektrykę, skórzaną tapicerkę, watahę poduszek powietrznych, tempomat, układ ułatwiający ruszanie na wzniesieniach (HSA) i system monitorujący ciśnienie w ogumieniu. To oczywiście nie wszystko, jednakże nie sposób wymieniać każdego dodatku. Kilka słów o siedziskach. Przednie fotele są sportowo wyprofilowane, dzięki czemu ciało kierowcy jest stabilne nawet przy większych przeciążeniach. Na tylnej kanapie miejsca jest dość dużo jak na ten segment. Oczywiście, to dalej samochód kompaktowy, dlatego z tyłu wygodnie podróżować będzie dwójce. W porównaniu do hatchbacka najbardziej zmienił się kufer. Pojemność bagażnika wynosi przyzwoite 475 litrów, jednakże nie zapakujemy się po sufit, tak jak w wypadku hatchbacka. Niestety, koła zapasowego nie ma. Musimy więc zadowolić się zestawem naprawczym.

Tak powinien jeździć każdy kompakt
Już pierwsza generacja Focusa pokazała, że samochód kompaktowy może bardzo dobrze jeździć. Prezentowany model jest oczywiście jeszcze lepszy. Lata praktyki nie poszły na marne i inżynierowie Forda znów miło zaskoczyli. Zacznijmy od tzw. wspomagaczy kierowcy. Jest ich naprawdę sporo. Jedne bardziej przydatne, drugie mniej. Jednak każde rozwiązanie ma sens. Nie będę rozpisywał się o systemach ABS i ESP, bo to standard w tym segmencie. Ciekawym i moim zdaniem najbardziej trafnym rozwiązaniem jest system TVC, który dozuje wysokość momentu obrotowego, kierowanego na któreś z kół przedniej osi. Objawia się to jeszcze lepszymi właściwościami jezdnymi. Kolejne rozwiązania to system zapobiegający kolizjom przy małych prędkościach (ACS), system monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach (BLIS), system wspomagający utrzymanie auta na pasie ruchu (LKA) oraz system monitorowania koncentracji kierowcy. Każdy z nich działa bez zarzutu, lecz istnieje pewna obawa, że kierowca nie ma pełnej kontroli nad samochodem. Jednak wszystko ma jakieś granice. Ford Focus nie grał w filmie „Transformers” – na pewno się nie obrazi i sam sobie nigdzie nie pojedzie. Wracając do kwestii prowadzenia, ten kompaktowy model jest wzorem w swojej klasie. Im ostrzejszy zakręt, tym lepiej. Auto bardzo szybko reaguje na polecenia kierowcy, nie buja nim jak okrętem, a każde wciśnięcie pedału gazu powoduje błyskawiczne podnoszenie wskazówki prędkościomierza. No właśnie, co takiego znajduje się pod maską? Benzynowy silnik 1,6 EcoBoost o mocy 182 koni mechanicznych. Dużo jak na kompakt. Już poniżej dwóch tysięcy obrotów możemy cieszyć się maksymalnym momentem wynoszącym 240 Nm. Jakie są tego efekty? Sprint do setki to równe 8 sekund. Ponadto, niezależnie od przełożenia i obrotów, nagłe wciśnięcie gazu sprawia, że auto rwie do przodu. Same zalety. No prawie. Jedyną wadą jest oczywiście spalanie. Według producenta auto powinno palić średnio 6 litrów. Według mnie 7,7 litra. Jeśli jednak świeci się rezerwa, a do stacji daleko, przyda się system START-STOP i „Ford Eco Mode” informujący kierowcę o ekonomicznej jeździe.

Podsumowanie
Ford Focus sedan 1,6 EcoBoost jest samochodem bardzo dobrym. Ma genialne właściwości jezdne, bogate wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa oraz świetnie wygląda. Mocna jednostka napędowa w połączeniu ze sportowo zestrojonym zawieszeniem daje wiele frajdy. Jestem w stanie przymknąć oko na spalanie, patrząc na to, ile kosztuje litr ON. Pozostaje sprawa najważniejsza – cena. Podstawowa wersja z tym silnikiem kosztuje ponad 80 tysięcy złotych. Prezentowany egzemplarz do wydatek 116 140 zł. Za te pieniążki możemy mieć przecież Mondeo. Jednak dla tych, którzy nie potrzebują dużego auta klasy średniej, Focus z mocnym silnikiem będzie dobrym rozwiązaniem.
Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.
|
Dane techniczne |
Ford Focus 1.6 EcoBoost Titanium |
|
Silnik |
benzynowy, turbo, R4, 16 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk bezpośredni |
|
Pojemność |
1596 cm³ |
|
Moc maksymalna |
134 kW (182 KM), 5700 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
240 Nm, 1600 - 5000 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
manualna, 6-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
55 l |
|
Napęd |
przedni |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
4534 x 1823 x 1484 mm |
|
Masa własna / ładowność |
1265 / - kg |
|
Pojemność bagażnika / po złożeniu siedzeń |
475 / - l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
7,7 / 5,0 / 6,0 (dane z testu: 8,6 / 5,6 / 7,7) |
|
Emisja CO2 |
139 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
224 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
8,0 s |
|
Cena wersji podstawowej |
83 350 zł (1.6 EcoBoost Trend Sport) |
|
Cena wersji testowej |
116 140 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
