Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor: Mariusz Gaj

Zdjęcia: Michał Łęgowski

 

 

 

Wstęp

Czy jeździliście kiedykolwiek autem, które ma za dużo mocy? Jeżeli nie, to zapraszamy do przeczytania wrażeń i emocji z jazd testowych BMW 135i w wersji coupe. Czy BMW po raz kolejny znalazło idealny przepis na funkcjonalne autko ze sportowym zacięciem?

 

 

Historia

BMW wypuściło na rynek serię 1 w 2004r. Oferowany jest w trzech odmianach nadwoziowych. Hatchback 5d zadebiutował w 2004r., wersja coupe w 2007r. a cabrio w 2008r. Trzydrzwiowa wersja nadwoziowa zadebiutowała przy okazji face liftingu modelu w 2007r.

 

 

Silniki

W trzy- i pięciodrzwiowych hatchbackach gama silnikowa jest identyczna ( benzynowe: 116i, 118i, 120i, 130i; turbodiesle: 116d, 118d, 120d, 123d ). Pod maską coupe i cabrio nie znajdziemy podstawowych wersji benzynowych 116i ( w coupe niedostępne również 118i ) i dieslowskich 116d. Występują za to dwie mocne benzynowe jednostki: 125i i 135i, które zastępują oferowaną w hatchbacku 265-konną wersję 130i.

 

 

Wygląd zewnętrzny

Zanim przejdziemy do opisu tego co najważniejsze w tym samochodzie, czyli silnika warto kilka słów powiedzieć o nadwoziu. Na pierwszy rzut oka-po wymiarach auta- nie sposób domyśleć się że jest to BMW serii 1. Auto wygląda bardzo zgrabnie i ładnie że patrząc na niego nie sposób zauważyć rzeczywistych rozmiarów auta. To niesamowite, ale nasze ,,bawarskie maleństwo” ma aż 4360mm długości i 2660mm rozstawu osi co czyni go jednym z najdłuższych kompaktowych coupe. Wersja coupe w swoim wyglądzie bardzo odbiega od wyglądu hatchbacka z serii 1. Przód auta to już klasyka koncernu BMW. Przednie wloty powietrza w kształcie nerki, ,,soczewkowe oczy”, oraz bardzo agresywny i zadziorny kształt całego przodu. Długa i wyprofilowana przednia maska z wyraźnymi przetłoczniami mówi nam, że to jest mocne coupe i tylko nieliczni są w stanie dorównać osiągami. Kolejnym elementem poprawiającym aerodynamikę jest typowy dla coupe półkulisty kształt dachu oraz silnie opadająca linia dachu. Tył auta również przypomina inne auta z koncernu. Projektanci zadbali, żeby tył auta urzekał swoim pięknem, gdyż zdecydowana większość kierowców będzie w stanie oglądać tylko tył ze względu na piorunujące osiągi.

 

 

Wygląd wewnętrzny

Wsiadając do auta i zajmując miejsce za kierownicą środek sprawia wrażenie klaustrofobicznego. Na przednich fotelach nie będzie osoby, które nie znalazłaby sobie idealnej pozycji za sterami tego ,,potwora”. Miejsca na nogi nie powinno co prawda zabraknąć, jednak kabina sprawia wrażenie ciasnej. Rekompensatą za dość ciasne wnętrze jest kokpit auta. Deska rozdzielcza nie różni się niczym od tych stosowanych w hatchbacku - doskonałej jakości materiały, świetne spasowanie elementów. Materiały wykończeniowe z najwyższej półki przenoszą kierowcę do klasy premium od razu po zamknięciu drzwi. Styl i sportowy charakter auta zapewne podkreśla trójramienna kierownica na której znajdują się przyciski do sterowania systemem audio. Nasza wersja testowa 135i jest standardowo wyposażona w M-Pakiet, w skład którego wchodzą m.in. sportowe fotele. Fotele są bardzo dobrze wyprofilowane, idealnie dopasowują się do kierowcy i pasażera oraz świetnie trzymają nawet na najbardziej ciasnych zakrętach. Zastanawialiśmy się czy w ogóle wspominać o tylnej kanapie, gdyż niezbyt często będzie gościć pasażerów, ale skoro w aucie się znajduje to z obowiązku musimy o niej napisać. Miejsca na tylnej 2-osobowej kanapie może wyraźnie brakować, szczególnie wyższym osobom, którym będzie przeszkadzać silnie opadająca linia dachu. Zaskakujące jak na coupe są rozmiary bagażnika. Pojemność wynosząca równe 370 litrów to bardzo dobry wynik. Zastanawiające jest to, po co aż taka pojemność w takim aucie? Nie wiemy co Bawarczycy mieli na myśli.

 

 

Silnik

Nadwozie i wnętrze to tylko dodatek do tego co najważniejsze w tym aucie. Największą atrakcją tego samochodu jest napęd. Trzy litry pojemności, sześć cylindrów, dwadzieścia cztery zawory i dwie turbosprężarki czynią z tego BMW małą rakietę. Mniejsza turbina dba o właściwą dynamikę przy niskich obrotach, większa przy wysokich. Motor pracujący pod maską dostarcza tyle mocy, że nie ma znaczenia, przy jakich obrotach i prędkościach kierowca doda gazu – auto przyspiesza bez żadnych zarzutów. Pierwszą setkę prędkościomierz pokazuje już po 5,3s, prędkość maksymalna jest ograniczona elektronicznie do 250km/h. Mamy wrażenie że bez elektronicznego ,,kagańca” auto pojechałoby zdecydowanie szybciej. Przy tak dużej mocy trzeba się mocno napracować żeby tą moc w pełni wykorzystać i przenieść na asfalt. Po pierwsze BMW zadbało o odpowiednie ogumienie. Z tyłu zastosowano szersze opony niż z przodu, które mają powodować że koła nie będą zbytnio buksować. Warto też wspomnieć o idealnym rozkładzie masy(50:50) który powoduje że auto prowadzi się idealnie. Podstawowym stróżem w bezpiecznym podróżowaniu i w pełni wykorzystywaniu mocy i momentu jest elektronika. System DSC czyli odpowiednik ESP w BMW czasami w sposób brutalny ingeruje w poczynania kierowcy, ale można to zrozumieć-niedoświadczeni kierowcy mogliby mieć problemy z opanowaniem auta, szczególnie na zakrętach. Samochód wyposażono w elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego, która działa nawet wtedy, gdy całkowicie wyłączone zostanie DSC. W czasie normalnej eksploatacji nie polecamy wyłączania systemu DSC, gdyż auto potrafi czasami zaskoczyć. Zawieszenie jak przystało na auto o zacięciu sportowym jest twarde co sprawia że idealnie nadaje się na tor i równe jak stół drogi, na gorszych nawierzchniach o komforcie możemy pomarzyć. Kolejnym sportowym elementem jest perfekcyjna, sekwencyjna skrzynia biegów. Biegi zmienia błyskawicznie, z delikatnymi szarpnięciami które nadają sportowy ton. Jeżeli ktoś ma ochotę poczuć się jak w sportowym bolidzie może zmieniać biegi łopatkami umieszczonymi przy kierownicy, jednak trzeba się do niej przyzwyczaić ze względu na nietypowy sposób zmiany. Każdą z dwóch łopatek można zarówno wrzucać mniejszy jak i większy bieg.

 

        

 

Podsumowanie

BMW 135i to świetne i dopracowane auto. Urzekający wygląd, doskonale wykończone w środku, mocny silnik, idealne prowadzenie. Czego można oczekiwać więcej od auta? Doskonale sprawdza się zarówno w codziennej eksploatacji jak i w ekstremalnych przejazdach po torze. W takim razie czy można rzec że BMW jest autem doskonałym i nie ma żadnych wad? Niestety nie. Pierwszym minusem jest spalanie auta. Oczekiwaliśmy, że przy takiej pojemności i mocy jaką auto osiąga spalanie nie będzie małe, ale minimalne spalanie w jeździe miejskiej wynoszące ponad 15 litrów to trochę za dużo, przez co bardzo często musimy odwiedzać stację paliw, gdyż zbiornik paliwa wynosi 51 litrów. Cena podstawowej wersji również nie jest mała, ale jest do zaakceptowania. Auto godne polecenia osobom które chcą cieszyć się każdą chwilą z jazdy autem które potrafi zawstydzić każdego w każdej sytuacji. Wiele osób próbuje rozszyfrować skrót BMW. W przypadku tego modelu nam się to udało, Bogata Moc Wrażeń.

 

 

Dane techniczne BMW 135i
Silnik benzynowy, twin turbo, R6, 24 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk bezpośredni
Pojemność 2979 cm³
Moc maksymalna 225 kW (306 KM), 5800 obr/min
Maks. moment obrotowy 400 Nm, 1300 - 5000 obr/min
Skrzynia biegów automatyczna, 6 biegowa
Zbiornik paliwa 51 l
Napęd napędzane koła tylne
Wymiary (dł./szer./wys.) 4360 x 1748 x 1423 mm
Masa własna 1485 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie 13,0 / 7,0 / 9,2 (średnia testu: 15)
Emisja CO2 220 g/km
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 5,3 s
Cena wersji podstawowej 188 000 zł
Cena wersji testowej 254 827 zł

 

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole