Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

Chcecie komfortowy samochód, którym wjedziecie bezproblemowo w teren? Ma być niezawodny, nowy i niebrzydki? Zostawcie przeszukiwania ofert aut używanych - lepiej zwróćcie uwagę na Mitsubishi Pajero Sport. To propozycja, która oferuje prawdziwe tradycje off-roadu.

 

Niestety musicie przyzwyczaić się do pewnych przymrużeń oczu. Po pierwsze nazwa - ze sportem samochód ten ma tyle wspólnego co rosyjska polityka zagraniczna z savoir vivrem. Jak się ostatnio okazało – niewiele. Wspominam o Rosji nie bez powodu, bo tam to auto cieszy się wielką popularnością.

 

Jakiś czas temu testowaliśmy dla Was ten sam model z wyższym wyposażeniem i automatyczną skrzynią biegów. Dlatego też nie ma sensu ponownie omawiać wszystko to co ostatnio. Przez to tekst będzie krótszy, ale skupię się na tym co jest w aucie ważne i godne powtórzenia. Mitsubishi Pajero  Sport to wielki samochód (4700x1820x1840), który wygląda bardziej towarzysko niż towarowy pickup. Na początku należy stwierdzić, że Pajero Sport to typowy, solidny i terenowy samochód, a nie piękny SUV, w którym się człowiek boi większego krawężnika. O ile przód samochodu to prawie kopia L200, to reszta auta jest już w miarę przyzwoita. Trudno tu oczywiście mówić o linii Alfa Romeo, ale przecież nie o to w takim aucie chodzi, więc po prostu mu wybaczamy.

 

 

Przeznaczenie auta jest widoczne na pierwszy rzut oka. Podwyższony samochód w białym lakierze z chromowanymi elementami (m. in. lusterka) przyciąga wzrok. Szkoda tylko, żeby zniszczył się on podczas jazdy terenowej. Karoseria szybko się rysuje i ogranicza aspiracje offroadowych kierowców, którzy dbają również o estetykę swojego auta. Jeśli jednak kupujesz terenówkę po to, by przejechać do domu nawet po zamarzniętym jeziorze lub leśnej dróżce to Pajero Sport będzie dobrym wyborem i nic Was już nie zatrzyma.

 

Napęd na cztery koła z reduktorem, blokadą centralnego i tylnego mechanizmu różnicowego to dodatkowe udogodnienia w podbijaniu błota, piasku i śniegu (wszystkie opcje zmieniane mechaniczną dźwignią). Nawet dla takiego laika jak ja, jazda po bezdrożach w czasie deszczu była bardzo prosta i co najważniejsze – bardzo emocjonująca. Jedyne zastrzeżenie to brak terenowych opon w demonstracyjnym egzemplarzu. Dla przyszłych użytkowników radzę się w nie wyposażyć. Ten samochód wjedzie prawie wszędzie i to bez większego wysiłku, nawet na 35-stopniowe podjazdy. Zrobi to dzięki dużemu prześwitowi – 215 mm oraz konstrukcji nadwozia opartej na ramie podłużnicowej. Zapewnia ona minimum elektroniki oraz gwarancję braku usterek. Dodatkowo Mitsubishi przygotowało płatne opcje, które mogą dodać: wyciągarkę, osłony na silnik i skrzynię biegów oraz orurowanie - w sam raz na walkę z niedźwiedziem.

 

Jeśli chodzi o wnętrze - jest one identyczne jak w wersji A/T. Nie jest to najlepsza strona auta więc zróbmy sobie minutę przerwy...

 

 

Wracając auto w środku jest ogromne. Przestrzeń sprawdzi się na co dzień – zwłaszcza jego 714 litrowy bagażnik oraz spory rozstaw osi. Niestety patrząc na wymiary widzimy, że ta terenówka jest wyższa niż szersza. Rzutuje to na ilość miejsca na tylnej kanapie, gdzie komfortowo usiądzie raczej dwie niż trzy osoby. Ponadto samochód będzie podatny na podmuchy boczne, co negatywnie wpływa na tor jazdy.

 

Dodatkowym problemem na zwykłej drodze jest turbodiesel o pojemności 2,5 litra z mocą 178 KM. Może i generuje on 350 NM maksymalnego momentu obrotowego, ale żwawo przyśpiesza jedynie do 60-70 km/h na godzinę. Mocniej radzę się nie rozpędzać. Według danych auto dobije do 176 km/h, ale już w okolicach 100 km/h w aucie jest potwornie głośno i krótko mówiąc irytująco. Dlatego też zapomnijcie o długich podróżach autostradą.

 

 

Aczkolwiek jest o niebo lepiej niż przy automacie. Manualna skrzynia biegów może i bardziej angażuje kierowcę, ale dzięki temu auto prowadzi sie przyjemniej i co ważne taniej. W porównaniu do wersji A/T możemy zaoszczędzić około 2 litry na 100 km. Dla przypomnienia w mieście będzie to 13 litrów a w trasie nawet 8-9. Dodatkowo wersja ta kosztuje mniej, ponieważ jest to kwota 140 tysięcy. Około 10 % mniej niż A/T. Niestety ilość Pajero Sport była dość mocno limitowana i na tą chwilę na stronie importera nie znajdziemy tego modelu.

 

Dlatego też trudno podsumowywać samochód, który nie jest dostępny w salonach. Możliwe jest że pojedyncze sztuki, tak jak testowany egzemplarz się jeszcze ostały, więc jeśli ktoś poszukuje auta niezniszczalnego, w którym estetyka schodzi na drugi plan to Pajero Sport jest dla niego. Samochód ten wjedzie i wyjedzie z każdego terenu, a azjatycka precyzja i wykonanie jeszcze bardziej argumentuje taki wybór.

 

Konrad Stopa.

 

Auto-strefa.pl - Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

 

 

 

 

 

 

 

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole