Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

W naszych czasach oczekiwania w stosunku do aut „terenowych” nieco się wypaczyły. Wszystko za sprawą magicznego, obiecującego wiele (i nic zarazem) określenia SUV, które zresztą również coraz częściej ulega wypaczeniom i niedługo zacznie oznaczać tyle co samochód miejski. Ciągle wmawia się nam, że typowo miejskie auto powinno być niewielkie, za to zrywne, łatwe w parkowaniu i idealne na codzienne zakupy.

 

Hasła hasłami, ale rzeczywistość powoli udowadnia, że jest zupełnie odwrotnie. Na miejskich drogach coraz częściej dominują SUV-y obalając każdy wyznacznik miejskiego samochodu. Nie muszą być małe, bo w wąskiej uliczce, czy na ciasnych kilkupasmowych arteriach, gdzie skacze się z pasa na pas, by zdążyć przeskoczyć przed kolejną zmianą świateł, widząc zmierzające w Twoją stronę kilkutonowe auto raczej naciśniesz na hamulec swojego Twingo i ustąpisz miejsca, niż za wszelką cenę będziesz walczył o te kilka metrów, które sprytem i obyciem w miejskim gąszczu udało Ci się wywalczyć.

 

Czasy wielkich ociężałych czołgów odeszły już w niepamięć i teraz nawet kilkutonowy tankowiec potrafi osiągnąć setkę w mniej niż 10 sekund, więc siedź cicho w swoim miejskim autku i patrz z pokorą jak wielkie SUV-y mijają Cię gnając pod sam koniec zwężającego się pasa.

 

 

 

A odkąd na podziemnych parkingach pojawiły się miejsca XS posiadacze SUV-ów w końcu mogą parkować pod samym wejściem i to bez problemów z wysiadaniem. Czasem mam wrażenie, że cienka linia oddzielająca dwa miejsca w rozmiarze XS jest po prostu linią pomocniczą służącą tylko po to, by ułatwić kierowcom SUV-ów zaparkowanie centralnie na środku.

 

Niestety dla 90% użytkowników, SUV nie musi być świetny w terenie, musi być rewelacyjny w mieście i to wystarczy. Tym bardziej cieszy, że nowy Grand Cherokee, choć coraz bardziej przypomina idealne miejskie auto, to jednak wciąż ma w sobie coś z pierwotnego Jeepa i potrafi coś więcej niż gładkie wturlanie się na wysoki krawężnik.

 


 

Grand Cherokee to prawie pięciometrowy (4828 mm) kawał samochodu. Waży prawie 2,5 tony, ma prawie 2 metry szerokości (1943 mm), jego wysokość wynosi tyle, ile przeciętnego mężczyzny (179 cm), zaś rozstaw osi to 2915 mm. Jeep to prawdziwa terenówka zbudowana od zera bez żadnego kombinowania, jak chociażby w przypadku BMW X6, które zwłaszcza z tyłu wygląda jak zwykły sedan wpakowany na podwozie monster trucka.

 

Przód samochodu wygląda tak groźnie, że gdy źle ocenisz odległość - ewentualnie możliwości Twojego auta - włączając się do ruchu na zielonej strzałce spojrzenie w lusterko oduczy Cię tego na zawsze.

 

Naprawdę widok szybko zbliżającego się Grand Cherokee, którego reflektory umieszczono tak wysoko, że świecą prosto w lusterko większości samochodów uczy pokory. Przód samochodu to jego największy atut. Z boku niewiele dało się zrobić, a to za sprawą klasycznej kwadratowej bryły. Mimo to kilka zaokrągleń we włoskim stylu sprawiło, że auto nie wygląda już tak nudno i ociężale.

 

Tył Grand Cherokee został jakby pozostawiony sam sobie, albo oddany do zaprojektowania komuś, kto do tej pory projektował campery – wielki, ciężki i nudny.

 

Tutaj widać już skutki włosko-amerykańskiego romansu. Całość wielka, obszerna i wygodna, ale zaprojektowana we włoskim stylu, choć wykonana po amerykańsku. Włoskie, podobnie jak amerykańskie samochody trzeba po prostu kochać, podziwiać, ale niekoniecznie dotykać.

 

 

W zasadzie w Grand Cherokee widać włoski i amerykański pragmatyzm. Bardzo dobrej jakości materiały umieszczono tam, gdzie wiadomo, że będą dotykane. Dzięki temu możemy rozkoszować się przyjemną w dotyku, mięciutką skórką, którą pokryto fotele. Tam, gdzie najczęściej pukają osoby określające klasę samochodu po twardości elementów z jakich zostało wykonane wnętrze, zastosowano miękkie materiały. Zaś tam, gdzie najczęściej tylko się patrzy powędrowały te trochę gorszej jakości. Odpowiednie dobranie różnych tworzyw zaowocowało tym, że w aucie nie dość, że w końcu jest ładnie, to jeszcze w końcu nic nie skrzypi.

 

Design poprzednich wersji  Grand Cherokee, w środku niewiele różnił się od wnętrz samochodów Dacii, teraz nareszcie jest odrobinę bardziej komfortowo, a przede wszystkim ergonomiczniej. Wszystko znajduje się dokładnie tam, gdzie odruchowo sięgamy ręką. Każdy przycisk można dotknąć bez odrywania pleców od fotela. Przed oczami kierowcy umieszczono siedmiocalowy ekran, który oprócz tego, że pełni funkcję liczników, pokazuje również nawigację, ustawienia trybów jazdy, wychylenie kół i nachylenie auta.

 

Grand Cherokee to coś więcej niż auto, którym podjedziesz pod same drzwi swojego właśnie budowanego domu, zaparkujesz na dzikim błotnistym parkingu, czy wdrapiesz się na półmetrowy krawężnik. Choć w naszych czasach coraz częściej mam wrażenie, że w mniemaniu większości użytkowników właśnie takie powinny być i do tego służyć SUV-y.

 

W Jeepie pomyślano jednak o tym, że jeżeli choć jeden na dziesięciu kierowców zapragnie poszaleć po bezdrożach, to trzeba mu na to pozwolić, mało tego, trzeba mu w tym maksymalnie pomóc. Za sprawną jazdę po terenie, którego z pewnością nie można nazwać drogą, traktem, czy ścieżką odpowiada szereg systemów.

 

 

 

Auto wyposażono w pneumatyczne zawieszenie Quadra-Lift, które pozwala zwiększyć, bądź zmniejszyć wysokość prześwitu w zakresie od 18 do 28 cm. Za sprawną obsługę napędu 4x4 odpowiadają tryby Quadra-Track II i Quarda-Drive II, z kolei za odpowiednie ustawienia trakcji odpowiedzialne są systemy Selec-Terrain i Selec-Track.

 

Nad tym by ponad dwutonowy kolos osiągał setkę w czasie mniejszym niż pół dnia czuwa skromny – nawet jak na europejskie standardy – silnik wysokoprężny o pojemności 3 litrów. Biorąc pod uwagę amerykańską myśl technologiczną można śmiało założyć, że wyciągnięcie z tego 90 koni byłoby już sukcesem, o którym wspomniano by nawet w wieczornych wiadomościach. Nic bardziej mylnego. Grand Cherokee ma do zaoferowania 190 KM, które w połączeniu z bardzo dużym momentem obrotowym – 440 Nm, sprawiają, że wszyscy dumni posiadacze volkswagenowskich TDI, zostają daleko w tyle praktycznie na każdych światłach.

 

Grand Cherokee jest jak Wayne Rooney – z lekką nadwagą, ale skuteczny i nie do zatrzymania. Kolejną dużą poprawą w stosunku do poprzedników jest nowa bardzo zaawansowana, sterowana elektronicznie, ośmiobiegowa, automatyczna skrzynia biegów. W zasadzie można by określić ją mianem ‘smart’. Kiedy Ty beztrosko sobie jedziesz nie zastanawiając się specjalnie nad tym, co tak właściwie dzieje się w „głowie” Grand Cherokee on nieustannie zbiera i analizuje dane tylko po to, by w pełni wykorzystać swoje możliwości.

 

Pod uwagę brane są między innymi moment obrotowy, przyspieszenie, kąt nachylenia drogi, częstotliwość zmiany przełożeń i przyczepność. Wszystko to pozwala na maksymalne zoptymalizowanie osiągów względem jak efektywniejszego zużycia paliwa.

 

 

Okiem przedsiębiorcy

Grand Cherokee jest o prawie 100 000 zł droższy niż Cherokee III. Mimo to nie można o nim powiedzieć żeby był kosmicznie drogi, zwłaszcza jeżeli porównamy go do ceny BMW X6. Niestety jeśli zestawimy cenę Grand Cherokee z Audi Q7 różnica robi się już niewielka. I tutaj sam wahałbym się nad wyborem. Na korzyść Jeepa przemawia przede wszystkim to, że w standardowym wyposażeniu dostajemy niemal wszystko „gratis”. Do dopłaty pozostaje nam tylko lakier perłowy i pakiet Entertainment, w skład którego wchodzą dwa wyświetlacze DVD, odtwarzacz BluRay i dwuczęściowy dach panoramiczny. Dodatkowo na korzyść przemawia bardzo szeroka i korzystna oferta kredytowa, która jednak skierowana jest raczej do przedsiębiorców.

 

Jeep Grand Cherokee odciął się grubą linią od swoich poprzedników. Stylistyką, ergonomią i właściwościami jezdnymi jest już teraz bardziej europejski niż amerykański. Mimo to nadal ma w sobie kawał terenówki, która potrafi znacznie więcej niż odwiezienie dzieci do przedszkola i zaparkowanie na wysokim krawężniku pod salonem kosmetycznym lub modnym centrum handlowym.

 

Karol Hatylak

 

Kopiowanie bez zgody autora i auto-strefa.pl zabronione

 

 

 

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole