Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

Segment małych samochodów miejskich patrząc na wielkie SUVy powoli wymiera. Dlatego też marki prześcigaja się w wyposażaniu swoich samochodów w gadżety znane z droższych modeli. Mitsubishi poszło jednak w drugą stronę - postawiło na taniość i prostotę. Dobry kierunek?

 

Space Star postawiony obok ostatniego Colta wygląda jak jego starszy brat i jest zwyczajnie nijaki. Sytuacje trochę ratuje spliter u dołu przedniego zderzaka, aerodynamiczna lotka nad tylną szybą i możliwość dokupienia jaskrawych kolorów. Wymiarami plasuje się między segmentem A i B mierząc 3710 mm. Bagażnik mieści 235 litrów, jest regularnych kształtów i głęboki. Zastrzeżenia budzi podłoga przestrzeni ładunkowej z kawałka materiału z wygłuszeniem i dykty pod spodem w dodatku przecierająca lakierowane elementy karoserii.

 

Zaskoczyć może wielkość wnętrza szczególnie w tylnym rzędzie, gdzie znajdziemy mnóstwo miejsca na nogi dla dorosłych pasażerów. Z kolei nad głową dla osób powyżej 170 cm wzrostu miejsca może zabraknąć. Tutaj oszczędności widać w postaci prostej jak deska tylnej „ławki” i chociażby klamek do otwierania drzwi z czarnego plastiku, które z przodu są chromowane.

 

 

Deska rozdzielcza z fortepianowym dekorem na środku podobnie jak i karoseria nie wygląda najnowocześniej, w zamian jest dobrze spasowana i nie skrzypi. Znalazło się miejsce dla automatycznej klimatyzacji i radia z przydatną funkcją Bluetooth. Połączenie telefonu jest utrudnione za sprawą komunikatów głosowych i nie każdy będzie w stanie sparować swój telefon z systemem. Multimedialna kierownica zapożyczona z ASX również nie skrzypi i dodatkowo posiada obszycie skórą wysokiej jakości jak na tę klasę.

 

W warunkach miejskich dobrze sprawdzają się miękkie fotele z niskimi boczkami ułatwiające wsiadanie, jednak trzymanie boczne w ich przypadku praktycznie nie występuje. Wysokość fotela jest regulowana pokrętłem zmieniającym położenie jedynie siedziska, a oparcie zostaje w miejscu. Kierowca i pasażer mają do dyspozycji cup holder przed lewarkiem skrzyni biegów oraz miejsce na bezkluczykowy system.

 

Warto się na nim chwilę zatrzymać. Zamki w drzwiach możemy otworzyć za pomocą przycisków znajdujących się na drzwiach kierowcy i tylnej klapie, a odpalenie jest możliwe gdy kluczyk znajduje się wewnątrz auta. Uruchomienie Space Stara realizowane jest przyciskiem Start&Stop.Problematyczny może okazać się brak możliwości ryglowania zamków podczas jazdy przez co wartościowe przedmioty lepiej przewozić w bagażniku, a także nie przewidziano funkcji chwilowego spalania w komputerze pokładowym. Zabrakło też wskaźnika temperatury otoczenia.

 

 

Pod maską Space Stara mogą pracować dwie jednostki benzynowe: 1.0 – 71 KM oraz 1.2 o mocy 80 KM połączone z manualem 5-biegowym lub skrzynią CVT w przypadku tego drugiego. Wartości nieduże, lecz w połączeniu z masą niespełna 850 kg oznaczają lekkość w przyspieszaniu i zużycie paliwa w na poziomie 5.2-6 l/ 100 km w mieście. Autostrada nie jest środowiskiem dla Space Stara, ponieważ zachowuje się nerwowo i nie gwarantuje pewności prowadzenia, jednak jeśli zdecydujemy wyruszyć się nim w dłuższą podróż zadowoli się on ok. 7 litrami paliwa na 100 km.

 

Niska masa przyczynia się do podatności na podmuchy wiatru generowane również przy mijaniu tirów z naprzeciwka. Wracamy więc do warunków miejskich i tłocznych ulic. 6.5-7.5 l/100 km w mieście powinno wystarczyć przy każdym stylu jazdy. Przejeżdżanie przez poprzeczne nierówności potrafi wytrącić nieco małe Mitsubishi z równowagi podobnie jak przejazd przez studzienki kanalizacyjne. Wnętrze nie należy do najcichszych na rynku co potęguje docierających do naszych uszu warkot 3-cylindrowego silnika.

 

 

Ceny Space Stara zaczynają się od 36 990 zł za modele z ubiegłego roku. Nasz egzemplarz wyceniono na ok. 47 000 zł. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę bogate wyposażenie z tempomatem, radiem z Bluetoothem czy automatyczną klimatyzacją, to cena wydaje się rozsądnie skalkulowana. Za podobnie wyposażonego VW Up! przyjdzie zostawić ok. 50 000 zł, a za tą sumę nie uda się dokupić bezkluczykowego systemu.

 

Początkowo Space Star budził we mnie niechęć, ale spędzony z nim tydzień w większości w miejskim trybie jazdy pozwolił go nawet polubić, gdy już ochłonąłem po bezsensownym zastanawianiu się nad wątpliwą urodą miejskiego wozidełka. Zalety w postaci bogatego wyposażenia i niskiej masy niosą ze sobą cechy przeważające na korzyść małego Mitsubishi czyniąc go zwinnym i żwawym.

 

Krzysztof Kunzek

 

 

 

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole