Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

 

 

Rynek samochodów typu crossover rozwija się w zawrotnym tempie. Łączenie w jednym pojeździe wielu klas okazało się być rozwiązaniem wielce pożądanym. Producenci walczący o klientów na całym świecie zdają sobie z tego sprawę. Aby jednak pozyskać nowych klientów decydują się nie tylko na coraz śmielsze konstrukcje. Próbują również adresować samochody do poszczególnych grup odbiorców. Taką próbą jest również Renault Captur który został stworzony z myślą o kobietach. Sprawdźmy jak sprawdza się „damski” samochód w męskich rękach.

 



Zacznijmy od wyglądu. Samochód sprawia wrażenie dość wysokiego. Jest to po części złudzenie uzyskane dzięki wysokiemu osadzeniu przednich reflektorów i lamp tylnych. Zastosowanie kontrastujących kolorów na dachu i dolnej części drzwi dodatkowo potęguje ten efekt. Przetłoczenia na linii drzwiowej sprawiają, że w swej środkowej części samochód wydaje się węższy. Wygląda to naprawdę bardzo dobrze. Jedynie dodatek w postaci naklejek symbolizujących bieżnik opon wydaje się być dodany na siłę. Nie przepadam za tego typu detalami. Są naprawdę niepotrzebne. Zakłócają symetrię, która jest istotą piękna samochodu. We wnętrzu sprawa ma się już inaczej. Deska rozdzielcza wygląda futurystycznie, aż do przesady. Wysunięte w przód otwory wentylacyjne wyglądają po prostu brzydko. Wszystkie elementy zostały w jakimś stopniu pokryte fortepianowym plastikiem słabej jakości. Jedynie zegary zostały naprawdę dobrze zaprojektowane. Są czytelne i usytuowane pod dobrym kątem. Cieszy również fakt, że ekran dotykowy jest umieszczony w pulpicie i nie został wysunięty pod przednią szybę. Dzięki temu nie trzeba do niego daleko sięgać podczas jazdy. Jeśli chodzi o komfort podróży nie ma na co narzekać. W samochodzie wygodnie mogą podróżować 4 osoby. Tylna kanapa jest przesuwna. Możemy dostosować ją do własnych potrzeb jednocześnie zmieniając pojemność bagażnika. Jak na crossover SUVa i hatchbacka przystało jest on duży. Maksymalna pojemność przy skrajnym położeniu kanapy wynosi 455 , a przy złożonej 1235 litrów.

 



Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym w Renault Captur jest system R-Link. Obsługujemy go za pomocą wspomnianego wcześniej wyświetlacza dotykowego, a także komend głosowych. System ten umożliwia ściąganie różnych aplikacji z specjalnie przygotowanego sklepu internetowego R-Link Store. Działa to bardzo podobnie jak na dzisiejszych smartfonach z tą różnicą, że wszystko jest zintegrowane i przygotowane z myślą o samochodzie. Znajdziemy tam oczywiście mapy i system GPS czyli to bez czego szczególnie młodzi kierowcy nie wyruszają w dłuższe trasy.

 

               



Już od pierwszej przejażdżki Captur wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Prowadzenie samochodu jest niezwykle płynne i dynamiczne. Odczuć da się to szczególnie w warunkach miejskich. Samochód nie jest w żadnym stopniu toporny. Dzięki temu manewrowanie w natłoku miejskiego ruchu nie nastręcza trudności. Co więcej, jazda jest naprawdę przyjemna. Nie spodziewałem się, że będzie mi się jeździło tak dobrze damskim autem. Stworzony do warunków miejskich dobrze sprawdza się również w trasie. Setkę osiągniemy w niespełna 11 sekund. Jest to przyzwoity wynik jak na auto o mocy 120 KM i silniku o pojemności 1197 ccm. Wyprzedzanie innych pojazdów także nie jest większym problemem. Przy momencie obrotowym 190 Nm wykonamy ten manewr sprawnie, szybko i bez konieczności mocniejszego dociskania gazu. Jest to bardzo duży atut Captura szczególnie, kiedy przyjdzie nam wlec się za wolnobieżnym pojazdem poza miastem lub nadgorliwie przepisowymi kierowcami w mieście. Na przyjemność z prowadzenia samochodu ma oczywiście ogromny wpływ działanie skrzyni biegów i układ jezdny. Jeśli chodzi o tę pierwszą ma ona swoje wady i zalety. Zaletą na pewno jest łatwość zmiany przełożenia i nieduże opóźnienie przy redukcji biegu.  Wadą jest fakt, że samochód wchodzi na wyższy bieg po dłuższej chwili. Później niż byśmy się tego spodziewali. Powiem  szczerze, że nie szczególnie mi to przeszkadzało. Pomimo tego działanie przekładni sprawdza się bardzo dobrze. Jest to jeden z lepszych automatów którym przyszło mi jeździć. Jeśli chodzi o układ jezdny, to tak jak wspomniałem wcześniej: samochód daje dużo frajdy z prowadzenia i pokonywania częstych zakrętów w warunkach miejskich.

 

                   



Po przeprowadzeniu testu byłem pozytywnie zaskoczony. Nieczęsto zdarza mi się czerpać przyjemność z prowadzenia automatów. Jednak przypadek Renault Captur udowadnia, że nieczęsto wcale nie oznacza nigdy. Myślę, że panie będą bardzo zadowolone z tej propozycji francuskiej firmy, ale nie tylko one. Również panowie nie powinni narzekać, gdy przyjdzie im przejechać się autem żony. Sądzę jednak, że nie wybiorą go dla siebie. Na rynku jest wiele modeli samochodów kosztujących w granicach 75 tys. złotych które na pewno bardziej przypadną im do gustu. Nie mniej jednak Captur to solidne auto o nie najgorszych parametrach. Sądząc po wynikach sprzedaży wielu kierowców dało mu szansę. Jest to pozycja warta rozważenia.

 

 

 

Kopiowanie bez zgody autora i auto-strefa.pl zabronione

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole