Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor: Michał Mirek

Zdjęcia: Konrad Czernicki

 

 

 

To nie jest auto dla grzecznych chłopców. Choć bazuje na konstrukcji niewielkiego miejskiego samochodu, to nie dajcie zwieść się pozorom. Nowy Renault Clio Sport jest lekki, piekielnie twardy i bardzo szybki. Masa 1200 kg i świetny, 200-konny motor gwarantują mocne przeżycia każdemu, kto odważy się wsiąść za kierownicę tej ulicznej wyścigówki. Wyzywająca stylistyka w połączeniu z ryczącym wydechem sprawia, że mała Renówka prezentuje się na ulicy niczym napakowany dresiarz w eleganckiej, biznesowej restauracji.

 

 

Naszego testowego egzemplarza właściwie nie sposób pomylić ze zwykłym Clio. Od standardowego pojazdu dla spokojnych kierowców różni się praktycznie wszystkim. Piękny złocisto-żółty lakier, 17-calowe felgi w kolorze grafitu i olbrzymie, czerwone zaciski wyglądają wprost niesamowicie. Znawcy tematu docenią  też specjalnie wyprofilowany przedni spoiler, poszerzone błotniki i tylny dyfuzor. Samochód jest tak ostentacyjnie szpanerski, że każdy kto ma więcej niż 30 lat wyglądałby w nim po prostu śmiesznie. Jest jednak pewien sposób, by cieszyć się tym autem, bez wzbudzania podejrzeń o kryzys wieku średniego. Wystarczy kupić egzemplarz w nieco bardziej stonowanym, ciemnym kolorze. Wówczas kierowca prawie nie rzuca się w oczy. Przynajmniej do czasu gdy zdecyduje się wkręcić silnik tego małego potworka na nieco wyższe obroty. Głośny, rasowy gang  który wydobywa się wówczas z dwóch dużych, okrągłych końcówek wydechu wprost oszałamia swoją siłą i brutalnością. Brakuje jeszcze tylko strzałów dopalającej się benzyny.

 

 

Takie wrażenia akustyczne nie są bynajmniej zasługą odpowiednio dobranych tłumików. Inżynierowie Renault wyłamali się z ogólnego trendu projektowania małych turbodoładowanych jednostek, w wyniku czego pod maskę sportowego Clio trafił wolnossący, 2 litrowy motor w układzie R4, który generuje moc 203 KM. Ciarki przechodzą po plecach gdy uświadomimy sobie, że ta wyżyłowana jednostka znajduje się w maleńkim aucie które waży dokładnie 1204 kg. Wrażenia z jazdy testowej są wspaniałe. Bardziej wrażliwi pasażerowie którzy znaleźli się w Clio Sport wychodzili z niego z bladą twarzą a z przejażdżki pamiętali tylko ryk silnika i przyspieszenie wgniatające w fotel. Ten mocarny maluch nadaje się jednak do czegoś więcej niż tylko do lansowania się na mieście i przyprawiania znajomych o zawał serca.

Upchnięcie w niewielkim aucie mocnego silnika to nic trudnego. Sztuką jest za to zbudowanie pojazdu w którym każdy element współgra ze sobą, dając kierowcy dziką radość z każdego przejechanego kilometra. Takie właśnie jest Clio Sport. Narowisty silnik został tu sprzęgnięty z wyjątkowo precyzyjną, 6-biegową skrzynią manualną. Bardzo krótki skok lewarka pozwala na posługiwanie się nim w ekspresowym tempie. Ma to istotne znaczenie, gdyż skrzynia ma krótkie przełożenia. Motor dobrze ciągnie już  od samego dołu, jednak pełnię jego możliwości można odczuć dopiero od 5000 obr./min. Nieco powyżej tej wartości osiągany jest maksymalny moment obrotowy, który wynosi  215 Nm. Sportowa Renówka płynnie i bez najmniejszych problemów rozpędza się do 200 km/h.  a jej  prędkość maksymalna to prawie 230 km/h. Sprint do setki zajmuje wprawnemu kierowcy 6,9s. Możecie mi wierzyć, że odczucia, które pojawiają się wraz z każdą kolejną cyfrą na prędkościomierzu są wyjątkowo silne.  Większe auta o podobnych osiągach nie są w stanie dostarczyć takich ilości adrenaliny. W lekkim, piekielnie twardym Clio wzrastająca prędkość i głośny ryk silnika atakują wszystkie zmysły kierowcy i pasażerów. Niewielka masa pojazdu ma też zupełnie inną zaletę: Mimo stosunkowo dużej mocy nawet przy ostrej jeździe mała Renówka nie puści z dymem więcej, niż 12l na setkę. Wygląda na to, że średnie spalanie deklarowane przez producenta można osiągnąć bez trudu, wystarczy tylko odrobina dobrych chęci. Bądźmy jednak szczerzy. Kto kupuje 200-konne Clio by jeździć ekonomicznie?

 

       

 

Wydawać by się mogło, że tak niespokojne auto trudno okiełznać. Są to jednak tylko pozory. Clio Sport sprawia problemy jedynie wtedy, gdy mocno przeszarżujemy, lub z dużą prędkością wjedziemy  na wyboistą nawierzchnię. Ekstremalnie sztywne zawieszenie CUP nie nadaje się na dziurawe drogi, ale w normalnych warunkach spisuje się znakomicie, zapewniając świetną stabilnośći przyczepność. Jest ono dostępne w opcji dodatkowej i kosztuje 3200zł. Jak na niemal wyczynowy, torowy „zawias”, który pozwala na ostrą jazdę w bardzo ciasnych łukach cena jest wyjątkowo okazyjna.  Bez żadnej dopłaty dostaniemy za to świetny układ hamulcowy. Olbrzymie, jak na tę klasę pojazdów wentylowane tarcze (przód 312 mm tył 300 mm) oraz 4-tłoczkowe, przednie zaciski Brembo zapewniają skuteczne hamowanie przy każdej prędkości. Kierowca musiałby się naprawdę mocno postarać by przegrzać ten zestaw. Dobre wyczucie nawierzchni i sprawne pokonywanie zakrętów wspomaga także precyzyjny, świetnie dobrany układ kierowniczy.  Zwrotność i szybkość z jaką ta wściekła Renówka połyka kolejne ostre zakręty daje mnóstwo frajdy. Jazda tym samochodem sprawiła mi tak dużą przyjemność głównie dlatego, że nie ma w nim zbyt wielu kompromisów. W zasadzie, to ja znalazłem tylko jeden: Jest nim wnętrze pojazdu.

Przyznam szczerze, że bawiłem się na tyle dobrze, że nie zwróciłem większej uwagi  na tylną kanapę i bagażnik. Pozwólcie więc, że od razu przejdę do najważniejszych kwestii. W kabinie jest kilka odpowiednich dodatków takich jak aluminiowe nakładki na pedały  i czytelne wskaźniki, a standardowe fotele dobrze trzymają w czasie dynamicznej jazdy. Jest również całkiem niezła, sportowa kierownica z charakterystycznym żółtym przeszyciem które dostarcza kierowcy informacji o pozycji przednich kół. Czego zatem brakuje?  Wyzywającego, szpanerskiego stylu który znamy z zewnątrz. Mimo, że mamy do czynienia z 200-koną uliczną wyścigówką to jej wnętrze wygląda grzecznie i tak naprawdę niewiele różni się od zwykłych Clio. Zabrakło chociażby elementów wykonanych z włókna węglowego, a kierownica aż się prosi by obszyć ją zamszem lub alcantarą. Poza tym prawdziwe fotele kubełkowe dostępne są jedynie w opcji i trzeba za nie dopłacić aż 5300zł. Zdaje się, że inżynierowie Renault starali się za wszelką cenę  zredukować nieco koszty produkcji. Mam dla nich propozycję: w zamian za bardziej stylowe, sportowe wnętrze chętnie oddam nawigację i system audio. Choć brzmi on znakomicie, to i tak nie ma szans w porównaniu z pięknym dźwiękiem silnika.

 

           

 

Skoro wspomniałem już o kosztach, to czas dokonać chłodnej kalkulacji. Aby stać się posiadaczem nowego Renault Clio Sport trzeba wydać min. 80 000 zł. Jak na niewielki samochód z segmentu B taka cena może wydać się kosmiczna. Ale zastanówcie się jeszcze przez chwilę. Przecież za tą kasę nie kupujecie miejskiego wozidełka na zakupy, tylko małą, uliczną wyścigówkę. Ten samochód świetnie się prowadzi i brzmi przy tym jak rasowy sportowiec. Bez większych przeróbek można jeździć nim po torze. Jestem pewien, że na dostatecznie krętej drodzei przy odpowiednich umiejętnościach kierowcy ta niewielka Renówka jest w stanie przytrzeć nosa wielu cięższym i mocniejszym przeciwnikom.  Jeśli ktoś znajdzie się za kierownicą Clio w 200-konnej wersji Sport, a nie jest zdeklarowanym, motoryzacyjnym purystą, to są tylko dwie opcje. Albo nim zostanie i pokocha bezkompromisowość oraz narwany charakter tego auta, albo uzna je za kolejną zwariowaną zabawkę dla bogatej, bananowej młodzieży.

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Renault Clio Sport 2.0 16v 200 Cup
Silnik benzynowy, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk wielopunktowy
Pojemność 1998 cm³
Moc maksymalna 147,5 kW (203 KM), 7100 obr/min
Maks. moment obrotowy 215 Nm, 5400 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 6-biegowa
Zbiornik paliwa 55 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (./szer./wys.) 4017 x 1769 x 1484 mm
Masa własna / ładowność 1204 / 486 kg
Pojemność bagażnika 288 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  11,3 / 6,4 / 8,2
Emisja CO2 195 g/km
Prędkość maksymalna 225 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 6,9 s
Cena wersji podstawowej 80 000
Cena wersji testowej 90 490

 

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole