Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor i zdjęcia: Paweł "Kaczy" Kaczor

 

 

 

Jakie było pierwsze skojarzenie fanów motoryzacji gdy usłyszeli słowo EVO? Zapewne wszyscy zgodnie pomyśleli by o usportowionej wersji Mitsubishi Lancera. Teraz jednak ten dumnie brzmiący przydomek dzierży jeszcze jedno auto, Fiat Punto Evo. W przypadku tego modelu trzy literki na końcu nazwy nie świadczą o sportowym zacięciu „kropki” a jedynie informują nas że mamy do czynienia z nowszą, odświeżoną wersją popularnego Fiata Grande Punto. Otrzymując do testu prezentowany egzemplarz postanowiłem sprawdzić czy zmiany dokonane w obecnym modelu są rEVOlucyjne czy jest to tylko zwykły (EVOlucyjny) facelifting polegający na zmianie kilku detali. Zapraszam na test Fiata Punto EVO

 

 

rEVOlucyjny wygląd?
 
W porównaniu z poprzednikiem w wyglądzie najnowszego Punto z pewnością rewolucji nie ma. Wersję EVO rozpoznamy m. in. po przemodelowanym przednim zderzaku oraz nowych tylnych lampach. Dzięki tym zmianom Punto zyskało nieco na zadziorności. Dodatkowo nasz testowy egzemplarz oprócz ładnego bordowego (czy może raczej wiśniowego, jak by powiedziała płeć piękna) lakieru był wyposażony w 17 calowe grafitowe felgi oraz panoramiczny szklany dach. Tak skonfigurowana „kropka” wzbudza ciekawskie spojrzenia na ulicy. Nie da się ukryć że auto prezentuje się bardzo atrakcyjnie i może się podobać. Oglądając dokładnie naszego głównego bohatera dostrzegłem jeden szczegół. Na tylnej klapie bagażnika, na samym jej środku dumnie prezentuje się napis PUNTO. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to że na dole literki ”T” jest sprytnie wyeksponowana kropeczka (punto w języku włoskim oznacza właśnie kropkę). Chciało by się powiedzieć mała rzecz a cieszy. Nazwę modelu znajdziemy także na listwach bocznych auta tuż przy tylnych kołach. Podsumowując wygląd zewnętrzny naszego głównego bohatera śmiało można powiedzieć iż ostatni facelifting z pewnością uatrakcyjnił sylwetkę „kropki” i dodał jej nieco więcej zadziornego charakteru.

 

 

Wnętrze po EVOlucji …
 
Zajrzyjmy teraz do środka. W porównaniu z wyglądem zewnętrznym, we wnętrzu EVO odnajdziemy więcej zmian w stosunku do poprzedniego Grande Punto. Inna konsola środkowa, nowe (wygodne) siedzenia czy zmieniony wygląd zegarów to tylko niektóre zmiany widoczne na pierwszy rzut oka. Egzemplarz udostępniony do testu był bardzo bogato wyposażony. Dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja, system doświetlania zakrętów, elektryczny szyberdach, system start-stop,  czy głośno reklamowany przez Fiata system multimedialny Blue&Me to tylko nieliczne z gadżetów które znalazły się na pokładzie „kropki”. Czy zatem wnętrze przeszło prawdziwą rewolucje i należą mu się najwyższe słowa pochwały? Niestety nie. Plastiki są twarde i nie zachwycają jakością, dodatkowo podczas jazdy było słychać dziwne skrzypienie tych że plastików wydobywające się gdzieś z tylnej części auta co w samochodzie z przebiegiem 20 tys. km nie powinno mieć miejsca. Fiat nie przyłożył się także do wyglądu czcionki którą są prezentowane informacje na wyświetlaczu konsoli środkowej. Wielkość liter oraz ich kolor (jaskrawy pomarańcz który nijak nie pasuje ani do koloru lakieru auta ani do wnętrza) sprawiają że mam wrażenie iż zamiast nowoczesnego systemu multimedialnego mam przed sobą system audio sygnowanym logiem UNITRA lub SAFARI.. Mimo tych ”niedogodności wzrokowych” obsługa wszystkich w/w systemów nie sprawia żadnych kłopotów. Sterowanie klimatyzacją czy radiem odbywa się w sposób intuicyjny a wszystkie przyciski są logicznie i ergonomicznie rozmieszczone. No prawie wszystkie. O tym że auto jest wyposażone w regulacje lędźwiową fotela kierowcy dowiedziałem się (żeby nie powiedzieć odkryłem) dopiero trzeciego dnia testu kiedy to po raz pierwszy postanowiłem podnieść, notabene bardzo dobrze wyprofilowany, podłokietnik. Wtedy moim oczom ukazały się dwa malutkie przyciski. Jak się później okazało pełnią one bardzo przydatną i poprawiającą komfort jazdy funkcję a mianowicie służą do regulacji lędźwiowej fotela kierowcy jednak ich umiejscowienie pozostawię bez komentarza. Wracając jeszcze do systemu multimedialnego nie sposób pominąć jego świetnego brzmienia. Jakość brzmienia wydobywającego się z głośników wzbogaca subwoofer umieszczony w bagażniku. Dodatkowo nasze ulubione kawałki możemy odsłuchiwać nie tylko z płyt CD ale także bezpośrednio z pendrive podłączonego do portu USB. Kolejna pochwala należy się ”naszej kropeczce” za ilość miejsca w środku. Zarówno z przodu jak i z tyłu pasażerowie nie będą narzekać na ciasnotę. Nawet dłuższa podróż „punciakiem” w cztery osoby będzie przebiegała w komfortowych warunkach. Nie polecam jednak cztero-osobowej wyprawy na wakacje tym samochodem ponieważ 275 litrowy bagażnik może mieć problemy z pomieszczeniem bagażu wszystkich pasażerów.

Jak zatem wypada ogólna ocena wnętrza EVO? Z jednej strony jest ono przestronne i komfortowe a panoramiczny, szklany dach sprawia że wnętrze jest rozświetlone. Jednak twarde i „piszczące” plastiki, dziwna czcionka systemu multimedialnego oraz dość niezrozumiałe rozmieszczenie przycisków regulacji fotela sprawiają że na końcowej, pozytywnej ocenie wnętrza pojawiają się rysy.

 

 

rEVOlucja napędowa …
 
Jeśli chodzi o jednostkę napędową tutaj zaszła prawdziwa rewolucja. Pod maską Fiata Punto EVO pracuje zupełnie nowe serce o pojemności 1.4 litra z systemem MultiAir. System ten jest absolutną nowością wśród jednostek napędowych Fiata i ma za zadanie obniżenie zużycia paliwa przy jednoczesnym wzroście mocy. 105 KM, 130 nM momentu obrotowego i 10,8 sekundy potrzebne do rozpędzenia się od 0 do 100 kmh na papierze prezentują się całkiem dobrze. A jak jest w praktyce? Subiektywne odczucia podczas przyspieszania nie są zbyt dobre. Auto sprawia wrażenie mało dynamicznego a po wciśnięciu gazu do podłogi poza zwiększonym hałasem we wnętrzu nie dzieję się za wiele. Testowany przez nas egzemplarz był wyposażony w sześciu-biegową skrzynię manualną wraz z zintegrowanym „asystentem zmiany biegów”. Sama skrzynia biegów jest precyzyjna a przełożenia wchodzą z przyjemnym delikatnym oporem jednak „elektroniczny pomocnik zmiany biegów” działa co najmniej dziwnie. Przy spokojnej jeździ sugeruje nam wrzucenie 6 biegu przy prędkości rzędu 50 kmh. Postępując zgodnie z zaleceniem komputera jadąc 50 kmh na szóstym biegu mamy wrażenie że auto zaraz zacznie się dławić i dla własnego bezpieczeństwa redukujemy bieg o jedno albo dwa przełożenia. Wiemy już że w/w silnik nie grzeszy dynamiką więc może chociaż pozwoli nam zaoszczędzić trochę pieniędzy na stacjach benzynowych? Niestety nic bardziej mylnego. Deklarowane przez producenta średnie spalanie na poziomie 5.7 litra na 100 km jest nie do osiągnięcia nawet dla osób które brały kiedykolwiek udział w rajdzie „o kropelce”. Mi udało się „osiągnąć” średnie spalanie w całym teście na poziomie 8.5 litra natomiast jeżdżąc zatłoczonymi arteriami Warszawy spalanie potrafi skoczyć do poziomu 10 litrów na 100 km. Biorąc pod uwagę system start-stop, małą pojemność skokową silnika oraz miejski charakter całego auta takie spalanie jest delikatnie mówiąc mało zadowalające. Jak zatem podsumować nowy produkt Fiata czyli silnik 1.4 MultiAir w wersji 105 konnej? Nie jest on ani wystarczająco dynamiczny ani oszczędny. Jaki więc jest? Nijaki i bezpłciowy. Nie chciałem użyć takich słów ale one chyba najbardziej odzwierciedlają jednostkę napędową pracują pod maską „kropki”. Osobom którym zależy na niskim spalaniu radzę zainteresować się najsłabszą 68 konną wersją silnika 1.2 natomiast tym którzy chcą aby dynamiczny wygląd auta szedł choć trochę w parze z osiągami polecam turbodoładowaną 135 konną wersję silnika 1.4 MultiAir.

 

           

 

Kropka nad „i”
 
Po kilku dniach spędzonych z Fiatem Punto EVO stwierdzam że zmiany dokonane przy ostatnim facliftingu są bardziej kolejną EVOlucją dobrze znanego i popularnego Fiata Grande Punto niż zdecydowaną rEVOlucją w stosunku do poprzednika. Na pewno drobne niedociągnięcia we wnętrzu oraz mało żywiołowy silnik nie wpływają korzystnie na ocenę całego auta jednak ładna, dynamiczna sylwetka, przestronne wnętrze, świetny system audio oraz mnogość różnego rodzaju gadżetów sprawiają że auto może podobać się młodym osobom. Osobom dla których wygląd nie musi iść w parze z wrażeniami z jazdy oraz osobom które są gotowe zapłacić za tak skonfigurowanego Fiata ponad 70 tys zł (bo tyle właśnie jest warta testowana wersja).

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Fiat Punto Evo 1.4 MultiAir Emotion
Silnik benzynowy, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk wielopunktowy
Pojemność 1368 cm³
Moc maksymalna 77 kW (105 KM), 6500 obr/min
Maks. moment obrotowy 130 Nm, 4000 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 6-biegowa
Zbiornik paliwa 45 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (./szer./wys.) 4065 x 1687 x 1490 mm
Masa własna / ładowność 1060 / 560 kg
Pojemność bagażnika 275 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  7,5 / 4,7 / 5,7
Emisja CO2 134 g/km
Prędkość maksymalna 185 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 10,8 s
Cena wersji podstawowej 51 490
Cena wersji testowej 70 580

 

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole