Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor: Michał Mirek

 

Zdjęcia: Paweł "Kaczy" Kaczor

 

 

 

BMW serii 3 to najpopularniejsze auto bawarskiego producenta produkowane już od 35 lat. Przez ten czas w monachijskiej siedzibie koncernu zmieniały się pokolenia dyrektorów, inżynierów i konstruktorów, ale podstawowa koncepcja dotycząca serii 3 pozostała bez zmian: Samochód ma łączyć w sobie sportowy charakter z walorami użytkowymi, tak by kierowca mógł czerpać jak największą radość z dynamicznej jazdy i jednocześnie korzystać ze swojego auta na co dzień – dojeżdżać nim do pracy,  czy podróżować z rodziną. Wszystko to brzmi obiecująco,  jest jednak pewien mały problem: Prezentowana „trójka” to proekologiczny model 320d z niewielkim, oszczędnym silnikiem diesla pod maską. Jeśli zastanawiacie się czy można pogodzić taki stan rzeczy ze sportowym charakterem kompaktowej limuzyny z Bawarii, to jesteście we właściwym miejscu. Niniejszy test przeprowadziłem głównie po to, by się tego dowiedzieć.

 

 

Zielona technologia

BMW oferuje model 320d w dwóch wariantach. Bardziej „zielona” wersja różni się od standardowej nieco mniejszą mocą i nosi oznaczenie EfficientDynamics. W jej przypadku inżynierowie skupili się ograniczeniu zużycia paliwa i emisji spalin, choć także osiągi miały pozostać na przyzwoitym poziomie. Oprócz rozwiązań dotyczących bezpośrednio jednostki napędowej zastosowano także system odzyskiwania energii hamowania, oraz funkcję Auto Start Stop , która automatycznie wyłączająca silnik, gdy pracuje on bezproduktywnie (np. na światłach lub w korku). W samochodzie znajdziemy również opony o zmniejszonym oporze toczenia  i wskaźnik optymalnej zmiany biegu.

 Pod maską ekologicznej „trójki” pracuje czterocylindrowy turbo-diesel o pojemności 2l. Stosunkowo mała jednostka dysponuje mocą 163 KM oraz  momentem obrotowym wynoszącym 380 Nm.  Takie parametry w połączeniu z odpowiednio dobranymi przełożeniami manualnej, sześciobiegowej skrzyni przekładają się na dobrą dynamikę. Auto osiąga pierwszą setkę w 8 sekund i uzyskuje maksymalną prędkość  228km/h . Warto też wspomnieć, że na piątym biegu testowe BMW 320d przyspiesza z prędkości 80 km/h do 120 km/h tak samo jak model 325i wyposażony w  benzynowy silnik o mocy 218 KM.  Właściwie, to jedyną rzeczą do której można się przyczepić jest głośna praca i wibracje silnika na wolnych obrotach, które o zgrozo przenoszą się na dźwignię zmiany biegów. Jak na wersję ekologiczną osiągi są naprawdę niezłe, ale co z obiecywanym niewielkim spalaniem?
 
Kilka miesięcy temu pewien brytyjski dziennikarz motoryzacyjny, Tom Ford przeprowadził test BMW 320d w wersji EfficientDynamics podczas którego przejechał na jednym baku 1690 km. Oznacza to średnie zużycie paliwa na poziomie 4,1l na 100 km. Świetny wynik, jednak mi nie udało się do niego zbliżyć. Pomijam już fakt, że samochód testowany przez Brytyjczyka poruszał się po autostradach Francji i Niemiec, a nie po polskich drogach. Problem polega na tym, że to auto rzeczywiście mogłoby być  bardzo oszczędne, gdyby nie jego charakter, który wcale nie zachęca do ekologicznej jazdy. Gdy zasiądziemy za kierownicą nowej serii 3 zwracanie uwagi na spalanie przypomina lizanie cukierka przez papierek.  Nie dziwcie się więc, że podczas mojego testu BMW zużyło średnio 8l oleju napędowego na 100 km.  Przy codziennym użytkowaniu realny wynik z pewnością może być mniejszy, wszystko jednak zależy od temperamentu kierowcy.

 

 

Właśnie to się liczy

Większość osób decydujących się na auto z Bawarii liczy przede wszystkim na wyjątkowe właściwości jezdne. W testowym egzemplarzu zastosowano klasyczne rozwiązanie: Wzdłużnie umieszczony silnik pod przednią maską i cała moc przekazywana na tylne koła. W najnowszym E90 udało się uzyskać prawie idealny rozkład mas: Obciążenie tylnej osi wacha się  pomiędzy 48% a 56% (w zależności od wariantu silnikowego, wyposażenia, itp.). Dzięki temu auto prowadzi się bardzo neutralnie również po wyłączeniu elektroniki wspomagającej trakcję. Gdy pojawi się nadsterowność, lekka kontra wystarczy aby powrócić na odpowiedni tor jazdy. Na co dzień  bezpieczeństwo wspomaga elektroniczny układ kontroli trakcji DSC. Podczas testu w trudnych, zimowych warunkach osobiście przekonałem się o jego skuteczności: Nie było żadnych problemów z bezpiecznym i sprawnym poruszaniem się nawet po śliskich i krętych drogach.

W sedanie E90 zastosowano dość niskie zawieszenie wykonane z lekkiego aluminium. Całość jest zestrojona bardziej pod kątem dynamicznej jazdy niż łagodnego wybierania nierówności, jednak minimum komfortu zostało zachowane. Prowadząc BMW 320d odczuwa się wyjątkową stabilność samochodu. Jeśli auto nagle wjedzie na bardzo nierówną nawierzchnię w środku  może mocno zatrząść, jednak kierowca będzie miał wrażenie, że koła nawet na chwilę nie tracą kontaktu z podłożem. Podczas szybkiej jazdy ostre hamowanie nie powoduje zbyt mocnego „nurkowania” przodu pojazdu, co przekłada się na sterowność. Śmiało można stwierdzić, że jeśli chodzi o właściwości jezdne, to nowa seria 3 nie ma w swojej klasie wielu liczących się konkurentów.

 

       

 

Tradycja kontra nowoczesność

Kiedy pięć lat temu na rynku zadebiutował sedan E90 jego pojawienie się wywołało falę krytyki. Kontrowersje wzbudziła jego stylistyka, która znacząco różniła się od trendów znanych z dwóch poprzednich generacji popularnej trójki. Proste, klasyczne kształty ustąpiły miejsca atletycznej sylwetce, pełnej wklęsłych i wypukłych przetłoczeń. Dziś wszyscy chyba już zdążyli się do tego przyzwyczaić. Z perspektywy czasu widać, że był to krok w dobrą stronę, bo auto wciąż wygląda świeżo. Najbardziej przyciąga uwagę agresywnie zarysowana przednia część pojazdu, wydatnie podkreślająca sportowe aspiracje kompaktowej limuzyny z Bawarii. Całości dopełnia designerski majstersztyk: światła postojowe w formie czterech diodowych pierścieni świetlnych, które działają na wzrok przechodniów niczym magnes.

Wnętrze jest zdecydowanie bardziej stonowane, a kokpit ma prosty i czytelny układ. Panujący tu minimalizm zapewne nie wszystkim przypadnie go gustu, jednak jest to tradycyjny wyróżnik serii 3. Do starszych generacji nawiązuje także wskaźnik chwilowego zużycia paliwa umieszczony w dolnej części obrotomierza oraz bursztynowy kolor podświetlenia deski rozdzielczej i zegarów. Aby ograniczyć ilość przycisków na konsoli środkowej zastosowano system iDrive. Składa się on z pokrętła umieszczonego na tunelu środkowym oraz znajdującego się tuż nad konsolą środkową kolorowego wyświetlacza TFT. Wbrew pozorom dostęp do wszystkich ustawień za pomocą jednego pokrętła jest prosty i intuicyjny – rozpracowanie najważniejszych opcji zajmuje dosłownie chwilę.

Jakość materiałów zastosowanych we wnętrzu BMW nie budzi moich  zastrzeżeń. Kokpit wykonano z miękkiego i przyjemnego w dotyku tworzywa, a wszelkie przełączniki są starannie wykończone i dokładnie spasowane. Do wyboru jest długa lista opcji dodatkowych, nie wspominając już o  materiałach dekoracyjnych czy kolorach i rodzajach tapicerki. Co ciekawe, w testowanej przeze mnie wersji 320d EfficientDynamics w standardzie znajduje się automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja. Jest  to bardzo miłe zaskoczenie, bo  za taki drobiazg jak zwykłe dywaniki welurowe trzeba już dopłacić  ponad 400 zł.

BMW nie bez powodu określa swojego sedana serii 3 jako kompaktową limuzynę.  W środku ilość miejsca pozwala na wygodnie podróżowanie czterech dorosłych osób, a piąte miejsce jest raczej awaryjne. Tylna kanapa jest dość obszerna, jednak wysoki tunel środkowy z zamontowanymi centralnie nawiewami nie pozostawia dodatkowemu pasażerowi zbyt wiele miejsca na nogi. Lepiej wypada natomiast ilość przestrzeni bagażowej. Tu do dyspozycji kierowcy i pasażerów jest 460l . Nie da się ukryć, że pod względem przestronności wnętrza BMW nie jest liderem  w swojej klasie.  Zastosowanie tylnego napędu niesie za sobą zmniejszenie przestrzeni wewnątrz pojazdu i niestety trzeba się z tym liczyć.

 

         

 

Po co to wszystko?
 
Można by się długo zastanawiać, po co kupować ekologiczne BMW, skoro na rynku są znacznie tańsze i równie oszczędne samochody. Poza tym standardowy model 320d bez technologii EfficientDynamics dysponuje większą mocą, a kosztuje tyle samo, co jego „zielony” odpowiednik. Jaki jest zatem sens produkcji tego auta? Moim zdaniem nasza testowa „trójka” to swoista demonstracja siły bawarskiego koncernu. W ten sposób BMW udowadnia, że w nabierającym tempa ekologicznym wyścigu zbrojeń ma zamiar być istotnym graczem. Poza tym mam przeczucie, że nowa seria 3 w testowanej przeze mnie wersji bez problemów znajdzie nabywców. Nie da się ukryć, że dla każdego, kto naprawdę dużo jeździ zużycie paliwa jest istotnym czynnikiem. Jeśli taki kierowca przy okazji chce ze swojej jazdy czerpać przyjemność to nasz testowy model spełni jego oczekiwania. Tylny napęd i świetne właściwości jezdne dają naprawdę wiele powodów do radości.

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne BMW 320d EfficientDynamics
Silnik turbodiesel, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk bezpośredni Common Rail
Pojemność 1995 cm³
Moc maksymalna 120 kW (163 KM), 3250 obr/min
Maks. moment obrotowy 380 Nm, 1900 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 6-biegowa
Zbiornik paliwa 61 l
Napęd napędzane koła tylne
Wymiary (./szer./wys.) 4531 x 1817 x 1421 mm
Masa własna / ładowność 1420 / 520 kg
Pojemność bagażnika 460 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  5,0 / 3,6 / 4,1
Emisja CO2 109 g/km
Prędkość maksymalna 228 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 8,0 s
Cena wersji podstawowej 145 900
Cena wersji testowej 194 334

 

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole