Autor: Paweł "Kaczy" Kaczor
Zdjęcia: Michał Łęgowski

Mówi się że jak coś jest do wszystkiego to zazwyczaj jest do niczego. Producenci aut z uporem maniaka prezentując nowe modele próbują nam wpoić że właśnie zbudowali nowy, rewolucyjny pojazd który idealnie nadaje się do rodzinnych wypadów za miasto, jest oszczędny, dynamiczny i na tyle zwinny aby bez problemu poruszać się po zatłoczonych parkingach przy centrach handlowych. W nasze ręce tym razem trafił Volkswagen Tiguan. Czy okaże się autem wszechstronnym na którego możemy zawsze liczyć tak jak najlepszego przyjaciela? Sprawdźmy.

Biały jak śnieg
Jest lato, słońce przyjemnie grzeje a temperatura otoczenia nieśmiało ociera się o 25 stopni. Piękne, proste i zadbane drogi aż namawiają do nieco szybszej jazdy. W takich warunkach większość aut czuje się jak ryba w wodzie. VW Tiguan w którym właśnie siedzę nie może jednak liczyć na w/w udogodnienia. -10 stopni Celsjusza, padający gęsty śnieg, oraz drogi których czarny kolor szczelnie przykrył biały puch. W takich oto warunkach sprawdzimy „naszego” Tiguana. Zanim jednak wyjadę na zatłoczone stołeczne ulice przyjrzyjmy się autu z zewnątrz. Samochód dzięki swojemu kolorowi idealnie wpasowuje się w zimowy, chłodny klimat. Pomimo tego że biały kolor (nie tylko aut) powoli już wychodzi z mody, egzemplarz widoczny na zdjęciach prezentuje się w nim bardzo atrakcyjnie. Przód auta, dzięki charakterystycznemu grillowi jest typowy dla wszystkich modeli producenta z Wolfsuburga. Testowane auto było wyposażone w 18 calowe aluminiowe felgi o atrakcyjnym wzorze na które naciągnięto opony o rozmiarze 235/55/18. Z pewnością takie koła nadają samochodowi sporo wdzięku, jeśli jednak weźmiemy pod uwagę ich walory użytkowe to już tak różowo nie będzie. Podsumowując stylistykę nadwozia można śmiało powiedzieć że VW Tiguan jest autem atrakcyjnym ale stonowanym. Nie jest co prawda tak do bólu konserwatywny i poprawny jak Golf jednak zbyt wielu stylistycznych smaczków i indywidualnych detali również w nim nie znajdziemy. Może to i lepiej?

Nareszcie troszkę cieplej …
Jako że temperatura otoczenia nas nie rozpieszcza z tym większą przyjemnością wskoczyłem do wnętrza Tiguana. W środku wygodne miejsca zajmą cztery dorosłe osoby. Gdy zechcemy na tylnej kanapie upchnąć trzech pasażerów, osoba siedząca na środku z pewnością nie będzie miło wspominała podróży. Będzie to spowodowane nie tylko wyprofilowaniem kanapy (tylna kanapa jest wyprofilowana ewidentnie pod dwie osoby) ale także brakiem miejsca. O ile na nogi oraz nad głową zapas przestrzeni będzie duży to na wysokości ramion nasi towarzysze podróży będą ściśnięci niczym szprotki w puszce. Jak wobec tego prezentują się przednie siedzenia? Powiem krótko. Są bardzo wygodne i komfortowe. Dzięki elektrycznej regulacji siedzenia kierowcy, pozycję za kierownicą możemy dostosować do własnych preferencji. Jeśli lubimy siedzieć wysoko i patrzeć na innych użytkowników dróg z góry, proszę bardzo. Wystarczy mały ruch ręki a elektryczne silniczki wywindują nasze siedzenie wysoko w górę. Jeżeli woli jak nasze cztery litery siedzą nieco bliżej asfaltu, również za sprawą wspomnianych wyżej silniczków możemy opuścić siedzisko bardzo nisko. Dodam jeszcze że opisywane fotele przedniego rzędu są podgrzewane, co w połączeniu z wydajną klimatyzacją tworzy idealny duet na zimowe podróże. Wnętrze auta szybko się nagrzewa i sprawia że po kilku minutach, pomimo siarczystego mrozu na zewnątrz śmiało możemy podróżować bez kurtki. Do pełni szczęścia zabrakło mi tylko podgrzewanej przedniej szyby. Ale cóż, przecież nie można mieć wszystkiego. Pora rzucić okiem na deskę rozdzielczą testowanego auta. Nawet gdyby z kierownicy zniknęło logo VW nie mielibyśmy wątpliwości w samochodzie jakiego producenta właśnie siedzimy. Zarówno jakość użytych materiałów, ergonomia oraz ogólny wygląd konsoli środkowej jest na dobrym, czyli typowym dla Volkswagena poziomie.
Jedynie niebieski kolor podświetlenia zegarów budzi we mnie niezbyt miłe skojarzenia z IV generacją VW Golfa. Mam nadzieję że następca prezentowanego Tiguana będzie już posiadał zegary podświetlone na biało, jak ma to miejsce np. w obecnie produkowanym Polo, Golfie czy Passacie. Bardzo chciałbym jeszcze napisać coś pozytywnego o szklanym, panoramicznych, rozsuwanym dachu w który był wyposażony testowany Tiguan, jednak w zimę jest to rozwiązanie zupełnie bezużyteczne chyba że ktoś jest aktywnym członkiem klubu Morsów.

W drogę
Przyznam się Wam szczerze że zanim nie przejechałem kilku kilometrów za kierownicą VW Tiguana nie oczekiwałem od tego auta zbyt wiele. Pomyślałem sobie, ot kolejny crossover który obiecuje wiele, ale jeśli chodzi o spełnianie tych obietnic to zachowuję się jak typowy polski polityk. Po kilkudziesięciu minutowej przejażdżce po zakątkach zaśnieżonej Warszawy diametralnie zmieniłem zdanie. To auto naprawdę sporo potrafi. Napęd 4x4, podwyższony prześwit oraz 170 KM wykrzesanych z dwulitrowego turbodiesla sprawiają że poruszanie się po białych, zimowych drogach oraz pokonywanie zasp śnieżnych nie stanowi dla nas większego problemu. Suche dane techniczne mówią o 8.9 sekundy potrzebnych do rozpędzenia „naszego” auta do 100 km/h. Może nie jest wynik robiący piorunujące wrażenie w obecnych czasach jednak ten samochód nie został stworzony do ścigania się od świateł do świateł. Jeśli komuś zależy na lepszych osiągach może zawsze wybrać dwulitrową, turbodoładowaną benzynę o mocy 200 KM. Silnik pracujący pod maską opisywanego egzemplarza występuję również w nieco słabszej 140 konnej wersji, jednak to mocniejszy wariant wydaje się dla mnie rozwiązaniem bardziej uniwersalnym. Po pierwsze pod prawym pedałem mamy większy zapas mocy do wykorzystania, po drugie spalanie wersji 170 konnej (średnio 7-7,5 litra w teście) jest nieznacznie wyższe niż w wersji 140 KM (producent podaje średnie spalanie 6.5 litra na 100 km) a po trzecie różnica w cenie pomiędzy obiema wariantami mocy wynosi nieco ponad 5 tys. zł. Jedyną rzeczą do której można się przyczepić, chociaż troszkę na siłę jest dźwięk w/w silnika. Gdy jednostka napędowa nie jest dostatecznie rozgrzana jej praca na biegu jałowym przypomina klekot bocianów które właśnie wróciły do Polski z dalekiej Afryki. Z czasem jednak gdy silnik nabierze odpowiedniej temperatury jego kultura pracy jest zdecydowanie wyższa i mniej uciążliwa dla naszych uszu.

Przyjaciel pełną gębą
Zanim pokuszę się o podsumowanie naszego zimowego testu jakiemu został poddany Volkswagen Tiguan napiszę parę słów o cenach tego modelu. Egzemplarz widoczny na zdjęciach w najbogatszej wersji wyposażenia Sport&Style to koszt rzędu 142 tys. zł. Konkurencyjna Skoda Yeti z porównywalnym wyposażeniem oraz takim samym silnikiem jest o około 13 tys. zł tańsza co sprawia że nawet najwięksi zwolennicy Volkswagena będą się zastanawiać który z tych dwóch pojazdów wybrać.
Jakim zatem autem jest prezentowany model Volkswagena? Pomimo że na początku dość sceptycznie podchodziłem do tego samochodu, teraz po tygodniu czasu jaki spędziłem w jego towarzystwie z całą odpowiedzialnością stwierdzam że Volkswagen stworzył bardzo udane auto. Tiguan sprawdził się doskonale jako kompan każdej podróży i dzielnie sprostał stawianym mu zadaniom. Oczywiście nie jest to auto pozbawione wad jednak gdyby wszystkie samochody były idealne a politycy spełniali wszystkie swoje obietnice świat może i byłby lepszy ale z pewnością był by bardzo nudny.
Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.
|
Dane techniczne |
Volkswagen Tiguan Sport&Style 2.0 TDI |
|
Silnik |
turbodiesel, R4, 16 zaw. |
|
Typ zasilania paliwem |
wtrysk bezpośredni Common Rail |
|
Pojemność |
1968 cm³ |
|
Moc maksymalna |
125 kW (170 KM), 4400 obr/min |
|
Maks. moment obrotowy |
350 Nm, 1750 - 2500 obr/min |
|
Skrzynia biegów |
manualna, 6-biegowa |
|
Zbiornik paliwa |
64 l |
|
Napęd |
4x4 |
|
Wymiary (dł./szer./wys.) |
4427 x 1809 x 1686 mm |
|
Masa własna / ładowność |
1681 / 637 kg |
|
Pojemność bagażnika |
430 l |
|
Spalanie: miasto/trasa/średnie |
7,7 / 5,5 / 6,3 |
|
Emisja CO2 |
165 g/km |
|
Prędkość maksymalna |
201 km/h |
|
Przyśpieszenie 0-100 km/h |
8,9 s |
|
Cena wersji podstawowej |
119 390 zł |
|
Cena wersji testowej |
142 780 zł |
źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!
