Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor i zdjęcia: Paweł "Kaczy" Kaczor

 

 

 

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak będzie wyglądał świat za 50, 100 czy 200 lat? Jeśli tak to z pewnością w tych wizjach  widzieliście oczami wyobraźni latające maszyny które nie przypominały w niczym dzisiejszych samochodów oraz miasta w których na każdym kroku można spotkać łudząco podobnego do nas robota. Nasz dzisiejszy główny bohater co prawda latać nie potrafi a pojęcie teleportacji jest mu również obce jednak siedząc za jego kierownicą możemy poczuć namiastkę tego co być może czeka nas w bliższej lub dalszej przyszłości.
 
Powrót do przeszłości

Pierwsza generacja Toyoty Prius zadebiutowała w 1997 roku w Japonii. Wyposażony w spalinowy 58-konny silnik wspomagany dodatkowo 40-konnym silnikiem elektrycznym samochód wielkiej kariery jednak nie zrobił. Mimo wszystko Toyota nie składała broni i w 2002 roku zaprezentowała całemu światu nową wersję hybrydowego Priusa. Autko zadowalało się około 4 litrami benzyny na każde przejechane 100 kilometrów i stało się niejako reprezentacyjnym samochodem gwiazd showbiznesu. W szczególności w Stanach Zjednoczonych auto zyskało dużą popularność wśród wszystkich osób którym w żyłach płynie zielona krew.

 

 

A.D. 2009

W 2009 roku na salonie samochodowym w Detroit światło dzienne ujrzała trzecia generacja japońskiej hybrydy. Subiektywne odczucia co do stylistyki nowego Priusa są jak najbardziej pozytywne. Sylwetka samochodu stała się bardziej atrakcyjna a całe auto wyładniało zachowując przy tym wszystkie charakterystyczne cechy swojego poprzednika. Przednia maska z ładnie narysowanymi przednimi reflektorami płynnie współgra z przednią szybą która dalej tworzy delikatnie opadającą ku tyłowi linie dachu. Sam tył auta jest chyba najbardziej kontrowersyjny. Pionowo ścięta tylna klapa bagażnika przeczy nieco delikatnej i obłej bryle nadwozia. Tylna szyba została dość brutalnie przedzielona na dwie części przypominając nieco tą która występuję w najnowszej odmianie Hondy Civic.
 
Z ciekawszych rzeczy wspomnę jeszcze o pewnym wcale nie małym szczególe który nie jest widoczny na pierwszy rzut oka. O co dokładnie chodzi? Gdy wsiadłem za kierownice Priusa zdziwiłem się że szyberdach jest tylko nad pierwszym rzędem foteli. Patrząc na auto z zewnątrz widać że cały dach wydaje się być zrobiony ze szkła. Dopiero przy bliższym kontakcie dostrzeżemy że owy błyszczący materiał jakim został pokryty dach auta to nie szkło a najprawdziwsze baterie słoneczne.
 
Welcome to Prius

Takim właśnie napisem wita nas hybrydowa Toyota. Mimo że nie jestem zwolennikiem tych wszystkich powitań i pożegnań jakimi raczy nas coraz więcej elektronicznych urządzeń tak w przypadku tego samochodu takie przywitanie kierowcy pasuje moim zdaniem jak ulał. No może do pełni szczęścia brakuje głosu który z lekka elektroniczną chrypką wypowiada słowa Welcome to Prius w momencie zajęcia miejsca za kierownicą.
 
Przestrzeń galaktyczna

We wnętrzu Toyoty Prius wygodnie będzie 4 dorosłym pasażerom. Nawet po maksymalnym odsunięciu ku tyłowi przednich foteli osoby siedzące na tylnej kanapie nie będą narzekały na brak miejsca na nogi. Bagażnik o pojemności 445 litrów oraz kilka praktycznych schowków we wnętrzu auta także nie pozostawiają wiele do życzenia.  

 

       

 

Elektroniczny świat

Pomimo usilnych starań we wnętrzu opisywanego samochodu nie znalazłem ani jednego analogowego wskaźnika. Wszystkie, zarówno te niezbędne jak i te mniej potrzebne informacje są wyświetlane na jednym z trzech elektronicznych wyświetlaczy. Niemalże przez całą szerokość deski rozdzielczej ciągnie się pierwszy i zarazem największym wyświetlacz.
Informacje jakie są na nim pokazywane można podzielić na prozaiczne takie jak aktualna prędkość czy poziom paliwa w baku oraz na ”gadżeciarskie” czyli np. animacja obrazująca przepływ energii przez nasze auto lub stopień wychylenia pedału gazu.
 
Na drugim  wyświetlaczu który jest umiejscowiony w centralnym miejscu panelu środkowego wyświetlane są informacje dotyczące m. in. bieżących ustawień nawigacji, obsługi systemu audio czy też widoku z kamery cofania.
 
A propos samej kamery cofania to jej funkcja w Priusie jest nieoceniona. Widoczność do tyłu ”dzięki” zastosowaniu dzielonej tylnej szyby jest bardzo słaba. Jakby tego było mało najbardziej wrażliwa na zabrudzenia jest ta cześć tylnego okna na której akurat nie ma wycieraczki.
 
Wracając jednak to elektronicznych wyświetlaczy, trzecim i zarazem najmniejszym ekranem jest wyświetlacz obrazujący aktualne ustawienia klimatyzacji i nawiewów.  
 
Dopełnieniem tego futurystycznego wnętrza jest dźwignia zmiany biegów. Tak naprawdę chyba lepszym określeniem przyrządu do zmiany przełożeń byłoby użycie słowa joystick. Zarówno rozmiary jak i ”plastikowość” tego joysticka kojarzą mi się raczej z czymś czym ustawia się odpowiedni program piorący w urządzeniu AGD popularnie zwanym pralką.
 
Ready

Bez kosmicznego skafandra i gigantycznego kasku na głowie nie do końca pasuję do ponadczasowej stylistyki Priusa. Nie zrażając się tym faktem odpalam silnik i …. Właśnie słowo odpalam jest chyba najmniej odpowiednie do sytuacji jaka ma miejsce po naciśnięciu przycisku startera. O tym że auto ”odpaliło” informuje nas tylko niewielki napis ”Ready”. W aucie panuje absolutna cisza. Przestawiam joystick na pozycję D puszczam pedał hamulca i auto delikatnie rusza do przodu. W tym momencie warto wspomnieć że za napęd tego wehikułu odpowiedzialny jest 98-konny silnik spalinowy oraz 80-konny silnik elektryczny. Sumaryczna moc obu jednostek wynosi 136 mechanicznych rumaków.
 
Współpraca tych obydwu silników jest tak harmonijna że gdyby nie skaczący nagle słupek obrazujący chwilowe zużycie paliwa nie byłbym w stanie wyczuć momentu w którym jednostka spalinowa wkroczyła do akcji. Przy spokojnej jeździe cisza jaka panuje we wnętrzu auta robi naprawdę sporę wrażenie jednak gdy bardziej brutalnie będziemy obchodzili się z pedałem gazu dźwięk silnika będzie donośny i niezbyt przyjemny. Jest to zasługa bezstopniowej skrzyni biegów CVT która w momencie przyśpieszania utrzymuje spalinową jednostkę na wysokich obrotach.

 

 

Eco, Power a może EV?

Gdy już oswoimy się z obsługa hybrydowej Toyoty i przyzwyczaimy do ciekawskich spojrzeń ludzi widzących bezszelestnie poruszający się pojazd do wyboru mamy trzy tryby pracy silników. Pierwszy z nich o wymownie brzmiącej nazwie ECO jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla bardzo cierpliwych kierowców. Reakcja samochodu na dotknięcie pedału gazu jest bardzo leniwa. Auto przyspiesza bardzo niechętnie biorąc za priorytet jak najmniejsze zużycie paliwa.
 
Zupełnym przeciwieństwem trybu ECO jest tryb Power. Po jego aktywowaniu Prius częściej korzysta z silnika spalinowego a reakcja na gwałtowne wciśnięcie pedału gazu jest niemalże natychmiastowa.
 
Dla osób które 3 czasu spędzają w korkach a maksymalna prędkość jaką uzyskują zamyka się w jednocyfrowej wartości stworzony został tryb EV. W przypadku wybrania właśnie tej opcji samochodu porusza się tylko przy pomocy silnika elektrycznego. Przy naładowanych bateriach jesteśmy w stanie przejechać bez uruchamiania silnika spalinowego dystans dochodzący do 2 km. W momencie gdy baterie zaczną się wyczerpywać w sukurs przychodzi im silnik spalinowy.
 
Coś dla niezdecydowanych  

Jeśli nie potraficie zdecydować się który z  wyżej wymienionych trybów wybrać tak naprawdę nie musicie wybierać żadnego z nich. Prius bez włączonego ”specjalnego” programu także porusza się po drogach. Zdradzę Wam że w żadnym innym samochodzie nie czułem się tak skupiony na oszczędnym sposobie jazdy. Nawet wyprzedzający mnie kierowcy skuterów którzy rozwożą pizze nie budzą we mnie agresji. Cały czas czujemy pozytywne napięcie obserwując słupek wskazujący wychylenie pedału gazu, bijąc kolejne rekordy prędkości jakie uda się nam osiągnąć ze startu zatrzymanego na samym silniku elektrycznym. Mi maksymalnie udało się uzyskać 61 km/h. Dopiero powyżej tej prędkości silnik spalinowy wkroczył do akcji.
 
To naprawdę działa!

Niejako cechą charakterystyczną każdej hybrydy powinien być bardzo mały apetyt na paliwo. Podczas siedmiodniowego testu auto zadowoliło się średnio 5 litrami benzyny na każde przejechane 100 km. Wbrew pozorom jazda w korkach nie zwiększa tego apetytu zbyt drastycznie ponieważ przez większość czasu korzystamy z silnika elektrycznego. Wartości poniżej 6 litrów na ”setkę” podczas poruszania się w miejskiej dżungli są bardzo łatwe do osiągnięcia.

 

           

 

Kosmiczna cena?

Nieco ponad 100 tys. złotych. Tyle trzeba wydać aby stać się posiadaczem nowej Toyoty Prius. W tej cenie otrzymujemy kompletnie wyposażone i bardzo praktyczne auto miejskie. Mając do dyspozycji ponad 100 tys. zł wybór nowych aut mamy już spory jednak trzeba pamiętać że zaawansowana technologia hybrydowa oraz swego rodzaju nieszablonowość kosztuje. Dodatkowo dopóki w naszym kraju rząd nie zdecyduje o jakichś dodatkowych ulgach dla posiadaczy ekologicznych aut, tego typu samochody z pewnością nie staną się hitem sprzedaży.
 
Lądujemy

Toyota Prius to bardzo udane auto hybrydowe które sprawdzi się także idealnie w roli komfortowego samochodu miejskiego. Na zakończenie zdradzę Wam jeszcze jeden ”patent”. Przywdziejcie biały kombinezon, na głowę załóżcie kask motocyklowy, zgaście światła i późną nocą bezszelestnie przemieszczajcie się za kierownicą Priusa po krętych osiedlowych uliczkach. Mina osób które Was zobaczą – bezcenna.

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Toyota Prius 1.8 HSD Prestige
Silnik hybryda (benz. 1.8 R4, ele. 650V)
Typ zasilania paliwem wtrysk bezpośredni, akumulatory
Pojemność 1798 cm³
Moc maksymalna benz. 98 KM @ 5200 obr./min, ele. 60 kW
Maks. moment obrotowy benz. 142 Nm @ 4000 obr./min, ele. 207 Nm
Skrzynia biegów automatyczna, bezstopniowa
Zbiornik paliwa 45 l
Napęd napędzane koła przednie
Wymiary (./szer./wys.) 4460 x 1685 x 1490 mm
Masa własna / ładowność 1393 / 412 kg
Pojemność bagażnika 445 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  3,9 / 3,7 / 3,9 (średnie w teście: 5,6)
Emisja CO2 89 g/km
Prędkość maksymalna 180 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 10,4 s
Cena wersji podstawowej 99 000
Cena wersji testowej 111 000

 

 

źródłoauto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole