Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Zdjęcia: internet

 

 

Opel Omega miał ogromne predyspozycje, by stać się samochodem dla prezesów i dyrektorów. Miał również jedną wadę. Albo zaletę. A w zasadzie trudno powiedzieć i nie wiadomo jak to nazwać. W każdym bądź razie chodzi tu o jego cenę. Była na tyle atrakcyjna, iż ludzie ustawiali się po niego w kolejkach. A to uniemożliwiło mu stanie się autem prestiżowym, na rzecz określenia go autem popularnym. Omega debiutowała w 1994r. Niegdyś, flagowy model Opla, dziś, ulubieniec rodzin i taksówkarzy. Czy słusznie?

Nadwozie

Omega powstawała w dwóch wariantach nadwozia: sedan i kombi. Obydwie wersje mają klasyczną linię i wciąż prezentują się atrakcyjnie. Ze względu na duże gabaryty (4820/1790/1510) nie ma obaw o brak miejsca dla któregokolwiek z pasażerów. Przednie fotele są bardzo duże i wygodne. Brakuje im tylko lepszego podparcia bocznego. Tylna kanapa pomieści trójkę pasażerów, którzy będą podróżować w bardzo komfortowych warunkach. Konsola środkowa ma rozmiary tych, z aut dostawczych. Wrażenie potęgują wielki licznik i obrotomierz. Materiały wykończeniowe są bardzo dobrej jakości, dzięki czemu wytrzymują próbę czasu. Bagażnik sedana, jak i kombi pomieści ponad 530l, co pozwoli na spakowanie się w daleką podróż.

 

Technika - napęd i silniki

W Omedze znajduje się klasyka gatunku: wzdłużnie umieszczony silnik z przodu, połączony z tylną osią. Takie rozwiązanie daje dużo frajdy z jazdy, choć może stać się bardziej kosztowne niż w wypadku napędu przedniego. Omega oferowana była z 10. (!) jednostkami napędowymi. Godne polecenia jest jednak pięć silników. Jednym z nich jest bazowy 2,0 8V. Choć leciwy i mało dynamiczny doskonale znosi instalację LPG. Generalny remont tej jednostki oscyluje w granicy 2000zł, co nie jest wielką sumą. Motor ten uznawany jest za przedstawiciela gatunku niezniszczalnych. Dobrą ofertą jest również 16-zaworowa wersja. Do niej jednak nie polecamy instalacji gazowej, gdyż nie najlepiej ją znosi. Ma ona znacznie lepsze osiągi i wyższą kulturę pracy. Kolejną wersją godną polecenia jest 3,0 V6 o mocy 211KM. To jednak propozycja dla ludzi oczekujących dobrych osiągów, którzy lubią częste tankowanie. Silniki te miewają problemy z układem rozrządu. W tym wypadku również warto uniknąć zakupu samochodu z instalacją gazową, gdyż skraca ona trwałość jednostki. Dla ludzi preferujących jednostki wysokoprężne dobrym rozwiązaniem będzie 2.0 DTI , posiadająca łańcuch rozrządu. Niestety, ma ona najgorszą dynamikę spośród wszystkich silników. Natomiast jej trwałość nie budzi żadnych zastrzeżeń. Podobnie jak spalanie na poziomie 7l/100km. Najlepszym dieslem zdaje się bym najnowsza jednostka 2.5TD oferowana od 2001r. Ma ona 150KM i wysoką kulturę pracy. Niestety, jest mało popularna na naszym rynku. Jednakże, jeśli znajdziemy egzemplarz w tym wariancie, warto przemyśleć jego zakup.

 

 

Awaryjność

Opel Omega nie ma opinii auta awaryjnego. Jak na auto luksusowe, nie boryka się z większymi awariami. No, ale cóż - wiek robi swoje, dlatego też ma ono kilka wad. Często zużywają się końcówki drążków kierowniczych. Szybko ulegają również tuleje wahaczy. W niektórych egzemplarzach możemy spotkać się z wyciekami oleju. Jednak największą bolączką niemieckiej limuzyny jest korozja. Dotyczy to szczególnie modeli sprzed liftingu. Rdza atakuje karoserię szczególnie w okolicach maski i nadkoli. Również układ wydechowy ulega jej działaniu. Większość napraw da się zrealizować niskim kosztem. Wszystko za sprawą ogromnej popularności tego modelu na rynku wtórnym. Nie ma więc mowy o braku części. Z podstawowymi naprawami poradzi sobie średniej klasy serwis. Ceny takich zamienników, jak klocki hamulcowe(80zł), przednie tarcze(200zł), sprzęgło(400zł), amortyzatory tylne/przednie(450/250zł), łożysko koła(200zł), kompletny rozrząd(400zł) są bardzo przystępne.

Podsumowanie

Opel Omega to wyjątkowo udany samochód. Ma on świetną relację ceny do jakości. Z wiekiem, staje się jednak coraz większym długodystansowcem. Dlatego też należy uważać na egzemplarze z pozornie niskim przebiegiem, którym jeździła „kobieta tylko do fryzjera”. Gdy jednak trafimy na zadbane auto z którąś, z wyżej opisanych jednostek warto się na nie zdecydować. Ceny samochodów w przyzwoitym stanie zaczynają się od 12 tys. zł.

 

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody używane

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole