Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji

Autor:   

Autor: Marcin Witkowski

Zdjęcia: Paweł "Kaczy" Kaczor

 

 

 

Staliście kiedyś na przeciwko gangstera, tylko takiego prawdziwego, przysłowiowej grubej ryby? Jeśli tak to wiecie jak człowiek się wtedy czuje, na pozór niby wszystko jest ok, ale podświadomie coś Ci mówi, że z tym gościem przed Tobą jest coś nie tak. Mimo, że tamten nic nie zrobił czujecie do niego respekt i gdyby to było możliwe jak najszybciej zeszlibyście mu z drogi. Takie właśnie wrażenie ma się stojąc na przeciwko nowego sedana Infiniti, czyli modelu G37, w mojej testowej wersji wyposażonego w napęd na cztery kola i oznaczonego symbolem X. Zapraszam was na test tego szefa mafii na 4 kołach.

Kolejna marka w stylu niemieckiej trójki? Nie tym razem

Marka Infiniti, podobnie jak Lexus dla Toyoty, jest luksusową marką Nissana powstałą w 1989 roku, czyli stosunkowo nie dawno jak na markę samochodów. Początkowo działalność firmy nie wykraczała poza Stany Zjednoczone, jednak spory sukces marki zachęcił szefostwo Nissana do ekspansji najpierw na ojczysta Japonię, a od niedawna także na Stary Kontynent. Nie od dziś wiadomo, że Europa to wyjątkowo trudny i wymagający rynek zwłaszcza dla firm, które nie mają tam wyrobionej renomy, a do tego dochodzą zmagania z silną niemiecką konkurencją z Audi, BMW i Mercedesa, a Infiniti zapuszcza się właśnie w rejony rynku okupowane przez wielka niemiecką trojkę. Auta spod znaku nieskończoności za sprawą swojego wyposażenia i ceny mogą wydawać się łudząco podobne choćby do modeli wyżej wymienionego BMW. Sęk w tym, że są kierowane do zupełnie innych klientów, a jedynym ich podobieństwem do klientów niemieckich producentów są tak samo zasobne portfele. Dlaczego więc auta znajdujące się pozornie w tej samej klasie, tak naprawdę są od siebie diametralnie różne? To spróbuje wam dziś wytłumaczyć. Wróćmy jednak do samego tematu naszego testu, czyli mojego G37x.

 

 

Ekskluzywny, ale stonowany

Auto ma specyficzną stylistykę, na próżno szukać tu podobieństw do jakiegokolwiek auta z Europy, czy nawet Japonii. Infiniti jest po prostu oryginalne i nie powiela nikogo ani niczego, wyznacza własne ścieżki i standardy, które jednym mogą się podobać, a innym wręcz przeciwnie. Mój sedan niezbyt rzuca się w oczy, oczywiście jeśli mu się przyjrzycie chociaż przez moment od razu zauważycie, że to nie jest jakieś tam zwykle auto, tylko szybki i luksusowy sedan klasy premium. Jeśli jednak nie jesteście pasjonatami motoryzacji G37 sedan pozostanie dla was niezauważony w miejskim gąszczu różnorakich aut. To właśnie pierwsze podobieństwo mojego sedana do gangstera, który idealnie potrafi wmieszać się w tłum i ukrywać swoją prawdziwą tożsamość, natomiast jeśli dojdzie do bezpośredniej konfrontacji z takim gościem, niczego nieświadomy potencjalny oponent momentalnie zdaje sobie sprawę, że zadarł nie ze spokojnym pracownikiem jednej z wielkich korporacji ubranym w tani garnitur z przeceny, tylko z prawdziwą “szychą” gangsterskiego półświatka, który pod idealnie skrojonym drogim garniturem skutecznie ukrywa idealnie umięśnione ciało i Glocka kaliber 9mm z tłumikiem. Jednym słowem G37sedan szczególnie spodoba się ludziom, którzy nie chcą auta rzucającego się w oczy, a przy tym nie chcą jeździć nudnym autem, to idealne połączenie dyskrecji, piękna i stonowanej elegancji, doprawione szyldem marki, która dla nieświadomych nie znaczy nic, a u znawców powoduje przyjemne mrowienie na plecach. Jeśli jesteśmy już przy wyglądzie zewnętrznym, warto dodać, że Infiniti jest pokryte tak zwanym nano lakierem, który regeneruje się pod wpływem światła słonecznego, czyli mówiąc bardziej obrazowo, jeśli lekko zadrapiemy nasze auto, wystarczy postawić je na słońcu a kilka godzin później lakier będzie znów idealnie gładki, czyż to nie piękne?

 

 

Pełen luksus

Czas wreszcie przejść do środka, a tutaj w przeciwieństwie do karoserii auto już nie ukrywa swojej przynależności do klasy premium, ba! Obnosi się z nią na całego. Praktycznie wszystko pokryte jest wysokogatunkową skórą, a jeśli mamy do czynienia z plastikiem to miękkim i nie budzącym skojarzeń z chińskimi zabawkami. Jak to zwykle w autach japońskich marek bywa, jakość montażu poszczególnych elementów budzi prawdziwe wyrazy szacunku dla całej ekipy fabryki Infiniti. Nic tu nie trzeszczy, nie skrzypi, ani nie porusza się niekontrolowanie na wybojach prawdziwa klasa. Fotele należą do jednych z najwygodniejszych na jakich siedziałem, chociaż może tracą przy tym lekko na trzymaniu bocznym i do naprawdę agresywnej jazdy niezbyt się nadają. Jednak do podróżowania po normalnych drogach i przy normalnych prędkościach zupełnie wystarczają, a wysiadając z auta po długiej trasie będziecie tak samo zrelaksowani jak przed jej zaczęciem, a może nawet bardziej.

Naturalnie do dyspozycji mamy zastęp elektronicznych silniczków pomocnych przy ustawianiu fotela według naszego uznania, a także jednego pomagiera, który zapamięta naszą pozycję na wypadek gdyby ktoś inny bawił się ustawieniami pod naszą nieobecność. Kolejną rzeczą rzucającą się w oczy naturalnie jest kierownica, ta w G37 może nie jest nad wyraz perfekcyjna jednak nie można mieć do niej również większych zastrzeżeń. Jak dla mnie mogłaby mieć nieco mniejszą średnicę, natomiast bardzo podobała mi się grubość wieńca i optymalna ilość oraz ułożenie przycisków znajdujących się na niej. Jak na tą klasę przystało kierownica jest regulowana w dwóch płaszczyznach, oczywiście za pomocą elektrycznych siłowników. Na brawa zasługują piękne a przy tym poręczne i co bardzo ważne nie obracające się wraz z kierownicą łopatki do zmiany biegów. Zbudowane są z przyjemnie chłodnego metalu, częściowo pokrytego skórą, a ich forma naprawdę może budzić zachwyt.

Jeśli dalej będziemy się rozglądać po wnętrzu auta na pewno dostrzeżemy całą masę przycisków znajdujących się na konsoli centralnej. Jak dla mnie sprawia wrażenie lekko  przeładowanej, tym nie mniej nie będziecie mieli problemów z odgadnięciem ich funkcji i płynna obsługa nawet w trakcie jazdy. System audio wraz z wbudowaną nawigacją oddaje do naszej dyspozycji 7-mio calowy dotykowy ekran oraz wbudowany dysk twardy, na którym możemy zapisać nasze ulubione piosenki bądź filmy. Najlepsze jednak dopiero przed nami, czyli zestaw dziesięciu głośników firmy Bose, wydobywających z siebie bajecznie czysty dźwięk, a jakby tego było mało niwelują wszelkie hałasy dobiegające z zewnątrz. Już dawno nie miałem okazji delektować się tak wspaniałymi doznaniami akustycznymi, a na pewno nigdy w aucie z tej półki cenowej.

 

       

 

Ten silnik powinien być ścigany listem gończym!

Jestem zasmucony jednym faktem, że nawet tak świetne audio przegrywa walkę jeśli, postawimy na przeciw siebie słuchanie ulubionych utworów, czy gangu 3,7 litrowego silnika V6 znajdującego się pod maską i błagającego nas wciśnięcie prawego pedału głęboko w miękki dywanik.

Tak tak panie i panowie w tym aucie pierwsze skrzypce gra silnik, z tym że nie są to same skrzypce to więcej niż cała orkiestra. Motor znajdujący się pod maską mojego Infiniti to 320 konny potwór, który swoim dźwiękiem obezwładnia mózg kierowcy, a następnie karze mu bezustannie przyspieszać i hamować i tak bez końca. Samo brzmienie dobiegające z dwóch sporych rozmiarów lecz nie wyeksponowanych zbędnie końcówek wydechu, można porównać do jęczenia skazańców na samym dnie piekła przeplatanego odgłosem blaszanego wiadra z garścią gwoździ wewnątrz ustawionego na stole wibracyjnym. Wszystko razem brzmi obłędnie dobrze i w samym dźwięku tego auta można zakochać się bez pamięci, tym bardziej, że przy akompaniamencie tego co wydobywa się z owalnych wydechów samochód z nami w środku katapultuje się od 0- 100km/h w czasie poniżej 6 sekund, a nie długo po tym osiąga maksymalną prędkość (ograniczoną elektronicznie) 250 kilometrów na godzinę. Niestety cały entuzjazm może nas opuścić na stacji benzynowej, przy dynamicznej jeździe spalanie na poziomie 20 litrów jest czymś normalnym. Przy spokojnej jeździe mieście musimy się liczyć z 16 litrami, natomiast jeśli wleczemy się w trasie nie przekraczając 100km/h i ciągle utrzymując prędkość jesteśmy wstanie uzyskać nawet 9 litrów na setkę. Jeśli chcecie auto ekonomiczne to G37 omijajcie dalekim łukiem, chociaż jeśli kiedyś usłyszycie jego silnik rozkręcony do 7000 obrotów na minutę  to i tak już przepadliście.

Czas na kilka słów o prowadzeniu. Moje auto tak jak wszystkie inne modele serii G jest wyposażony w system czterech kół skrętnych (4WAS) i elektroszperę na tylnej osi, oraz napęd na cztery koła, co daje nam gwarancję świetnego prowadzenia i neutralnego zachowania auta nawet w bardzo trudnych warunkach i sytuacjach tak ekstremalnych jak nagłe pojawienie się pijanego rowerzysty zaraz za zakrętem na mokrej jezdni. Infiniti prawie w ogóle nie przechyla się na zakrętach, a przy tym zawieszenie gwarantuje nam sporą dozę komfortu. Zastrzeżenia można mieć za to do działania automatycznej siedmiobiegowej skrzyni, która jest wyjątkowo leniwa i ociąga się zarówno przy zmianie biegów jak i zrzucaniu przełożeń. Sytuację poprawia przełączenie jej w tryb sportowy, chociaż wtedy nie da się jeździć spokojnie.

 

         

 

Gangsterom lepiej się nie sprzeciwiać

Podsumowując G37 to auto bardzo bliskie perfekcji, przeznaczone dla ludzi znudzonych propozycjami niemieckiej trójki i Lexusa. Infiniti ma w sobie ogromne pokłady charyzmy i bardzo prawdopodobne, że już po kilku kilometrach za kierownicą nie będziecie chcieli żadnego innego auta. Niepodważalną zaletą tego świetnego sedana jest także jego cena na poziomie 220 tysięcy złotych i bardzo wysokie wyposażenie dostępne już w podstawowej wersji. Tak naprawdę G37 opłacałoby się kupić dla samego dźwięku silnika, a reszta jest jedynie miłym dodatkiem.

 

Zapraszamy do komentowania testu na forumsamochodowe.com.

 

 

Dane techniczne Infiniti G37x AT Premium
Silnik benzynowy, V6, 24 zaw.
Typ zasilania paliwem wtrysk wielopunktowy
Pojemność 3696 cm³
Moc maksymalna 235 kW (320 KM), 7000 obr/min
Maks. moment obrotowy 360 Nm, 5200 obr/min
Skrzynia biegów automatyczna, 7-biegowa
Zbiornik paliwa 80 l
Napęd 4x4
Wymiary (./szer./wys.) 4775 x 1770 x 1470 mm
Masa własna / ładowność 1801 / 482 kg
Pojemność bagażnika 450 l
Spalanie: miasto/trasa/średnie  15,7 / 8,2 / 11,0
Emisja CO2 255 g/km
Prędkość maksymalna 240 km/h
Przyśpieszenie 0-100 km/h 6,0 s
Cena wersji podstawowej 201 350
Cena wersji testowej 223 210

 

 

źródło: auto-strefa.pl
Wszelkie kopiowanie bez zgody zabronione!

Więcej z kategorii Samochody nowe

Drukuj

Email

 

Ceny paliw

Sprawdź ceny paliw w swoim województwie:

mapka

Informacje

fotoradary

video patrole